Jaki przyjechał na Cytadelę jako "przyszły prezydent". Mówił o współpracy "miasta z rządem"


Jaki przyjechał na Cytadelę jako "przyszły prezydent". Mówił o współpracy "miasta z rządem"

W czwartek na warszawskiej Cytadeli odbyło się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę placówki. Obecni byli Mateusz Morawiecki i minister kultury Piotr Gliński. Na uroczystości pojawił się także Patryk Jaki, żeby odpowiedzieć na pytanie jak wyobraża sobie współpracę miasta z rządem. Wywołał go Piotr Gliński. - Chciałbym postawić trudne pytanie kandydatowi na prezydenta, mam nadzieję przyszłemu prezydentowi Warszawy. Jak będzie wyglądała ta współpraca z miastem? Bo dotychczas miasto słabo współpracowało z instytucją budowy Muzeum Historii Polski - mówił minister.

Co na to Jaki? - Żeby cały świat mógł dotknąć i obejrzeć najważniejsze elementy polskiej historii, potrzebna jest odpowiednia komunikacja. Oczywiście, jeżeli będę miał taką możliwość, to ją zapewnię - obiecał. I dodał, że Warszawa zasługuje na wielkie projekty. - Cieszę się, że z pomocą polskiego rządu wreszcie te wielkie projekty będą realizowane - podkreślił.

To kolejny raz kiedy startujący w wyborach Jaki pojawia się u boku władz centralnych na uroczystościach reklamowanych jako kamienie milowe w rozwoju Polski po latach zaniedbań rządu PO - PSL. Wiceminister sprawiedliwości miesiąc temu pojawił się na budowie odcinka autostrady A2, który ma połączyć obwodnicę Mińska Mazowieckiego z Warszawą. Mówił, że otwarcie budowy 15-kilometrowego odcinka autostrady A2 to "dobry dzień nie tylko dla Polski, ale i dla Warszawy". Dobrych nastrojów uczestników uroczystości nie zmącił nawet fakt, że budowa już trwa od czasów poprzedniego rządu.