Polska - Portugalia 2-3 w Lidze Narodów. Błaszczykowski o swojej przyszłości


Polska - Portugalia 2-3 w Lidze Narodów. Błaszczykowski o swojej przyszłości

Jakub Błaszczykowski w meczu z Portugalią (2-3) zagrał tylko pół godziny, ale nie zawiódł. Zdobył piękną bramkę i zamknął usta krytykom. - Jest pomysł na moją przyszłość - ujawnił po meczu na antenie Polsatu Sport 32-letni pomocnik, który ze 103 meczami na koncie został rekordzistą reprezentacji Polski.

Wideo


Brzęczek o pozytywach po 2-3 z Portugalią. Wideo TV Interia

Błaszczykowski nie gra regularnie w klubie z Wolfsburga. Wielu krytykuje też pomysł powoływania do kadry byłego kapitana. W czwartkowy wieczór wszedł na murawę w 63. minucie i zdecydowanie pokazał, że wciąż jest tej kadrze potrzebny.


Co dalej, jeśli zawodnik nie wywalczy pewnego miejsca w składzie niemieckiej ekipy? Marcin Feddek z Polsatu Sport zdradził, że Błaszczykowski i Jerzy Brzęczek planują przyszłość zawodnika w razie niepowodzenia w Wolfsburgu.

- Jest pomysł na moją przyszłość - potwierdził piłkarz.


- Na razie koncentruję się na klubie i myślę, że przyjdzie czas, żeby podjąć odpowiednie decyzje, ale jeszcze jest troszeczkę za wcześnie. Pracuję cały czas sumiennie, ciężko i walczę, bo to jest najważniejsza rzecz, którą mogę zrobić - podkreślił Błaszczykowski.


Kuba został rekordzistą pod względem liczby występów w drużynie narodowej. - Każdy z piłkarzy stawia sobie cele drużynowe ponad wszelkiego rodzaju osiągnięcia indywidualne. Takim też było zwycięstwo w tym spotkaniu, ale niestety nie udało się. Trzeba jednak przyznać uczciwie, że Portugalia była za silna i pokazała to - powiedział były kapitan reprezentacji.


- Pierwsze trzydzieści minut zagraliśmy przyzwoicie, strzeliliśmy bramkę. Wykonaliśmy kilka ciekawych akcji. Portugalia doszła do głosu, obracając szybko strony z jednej na drugą i to nam trochę zabrało tlenu. Ostatnie pół godziny wyglądało już trochę lepiej - ocenił wczorajszy mecz Kuba.


- Naszym największym problemem był to, że nie potrafiliśmy odciąć tej popularnej "szóstki" od tego, żeby nie przegrywała z jednej strony na drugą. To powodowało, że musieliśmy dużo więcej biegać. Po odbiorze piłki nie mieliśmy tyle sił, żeby wychodzić na pozycje i szybko traciliśmy piłkę. Parę razy mogliśmy wyprowadzić kontrę, ale to pierwsze podanie po odbiorze, najważniejsze, powinno być dokładne. Nie zawsze to u nas funkcjonowało - analizował piłkarz.


- Z tego, co sobie dobrze przypominam, ta sytuacja, gdzie Robert (Lewandowski - red.) wyszedł sam na sam z bramkarzem, nie było spalonego... - żałował błędnej decyzji sędziego Kuba. - Ale cóż, to jest sport, trzeba to wszystko przełknąć i walczyć dalej - podkreślił.


- Patrzymy pozytywnie w przyszłość. Przechodziłem w tej reprezentacji różne momenty, nie zawsze to były momenty kolorowe, ale wiem, że w życiu i w sporcie człowiek w takich momentach nie może się poddać. Trzeba dalej walczyć i na pewno nasza praca zostanie wynagrodzona - powiedział Błaszczykowski.


Liga Narodów: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Zdjęcie
Jakub Błaszczykowski po zdobyciu bramki w meczu z Portugalią /Andrzej Iwańczuk /Reporter
Jakub Błaszczykowski po zdobyciu bramki w meczu z Portugalią /Andrzej Iwańczuk /Reporter

WS