Prezydent Warszawy zakazała Marszu Niepodległości, w Sejmie potężna kłótnia. "Zamilcz, idioto"


Prezydent Warszawy zakazała Marszu Niepodległości, w Sejmie potężna kłótnia. "Zamilcz, idioto"

Posłowie dowiedzieli się o rozwiązaniu marszu w trakcie posiedzenia Sejmu, gdy głosowano nad ustanowieniem 12 listopada dniem wolnym od pracy. 

Burza w Sejmie: "Zbóje jedne, marnujecie nasze państwo"

Najpierw na mównicę wyszedł poseł PSL Jacek Protasiewicz, który domagał się przerwania posiedzenia Sejmu i ustalenia, kto odpowie za zabezpieczenie manifestujących. Nie wiedział jeszcze, że prezydent Warszawy zakazała właśnie marszu.

- 11 listopada będą obchody stulecia niepodległości, w tym niebezpieczny, organizowany przez nacjonalistów i rasistów marsz w Warszawie i nielegalny marsz we Wrocławiu. Kto zabezpieczy manifestujących? - mówił Protasiewicz.

Wtedy na mównicę wyszedł Marek Jakubiak, który obwieścił, że prezydent Warszawy zakazała marszu.

- Ja sobie wypraszam, nie jestem rasistą, jestem obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej, zamilcz - mówił Jakubiak. 

- Przed chwilą Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zakaz Marszu Niepodległości. Chcę powiedzieć, że stolica Polski nie jest pani Gronkiewicz-Waltz, że Polska nie jest tylko w rękach Platformy Obywatelskiej - grzmiał Jakubiak.

Jak dodał, zakaz Hanny Gronkiewicz-Waltz to, jego zdaniem, pogwałcenie wolności zgromadzeń i wolności wypowiedzi, które są podstawami demokracji.

- Zbóje jedne, marnujecie nasze państwo na oczach całego świata, jesteśmy Polakami i zobaczycie, że to wy tę iskrę dołożycie do niepokoju w Polsce - mówił. 

Tarczyński: "Ten idiota przed chwilą obraził Polaków"


Do słów Jacka Protasiewicza odniósł się w oświadczeniu Dominik tarczyński z Prawa i Sprawiedliwości.

- Ten idiota przed chwilą obraził Polaków, mówiąc o nich, że są rasistami - mówił.

- Dumni Polacy, którzy będą szli w marszu, to nie są rasiści, a ten idiota od dwóch winek na lotnisku obraził Polaków. Panie marszałku, wnioskuję o ukaranie tego idioty.

Po tych słowach został pouczony przez marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego.


- Pan przekracza poziom przyzwoitego zachowania się w Sejmie, zwracam panu uwagę - skwitował marszałek.

Ustępująca prezydent Warszawy poinformowała o decyzji zakazującej marszu na konferencji prasowej. 

- Warszawa dość już się wycierpiała przez agresywny nacjonalizm - mówiła urzędująca prezydent miasta. - W czerwcu skierowałam pismo do ministra Brudzińskiego w sprawie wspólnego zabezpieczenia uroczystości organizowanych w Warszawie 11 listopada. Pismo to zostało kompletnie zignorowane. Nie odezwał się do mnie minister - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz.