Krystyna Pawłowicz wypowiedziała się o zabezpieczeniu marszu. "Hasłami o 'wojsku' i 'wojnie' straszą"


Krystyna Pawłowicz wypowiedziała się o zabezpieczeniu marszu. "Hasłami o 'wojsku' i 'wojnie' straszą"

Organizowany przez rząd Biało-Czerwony Marsz ma być ochraniany wyjątkowo skutecznie. Wojskowe pojazdy mają odciąć dostęp do ronda Dmowskiego narodowcom, którzy chcą tą samą trasą poprowadzić swój pochód. Sytuację skomentowała Krystyna Pawłowicz.

"Opozycję i ich antypolskie media najb[ardziej-red.] interesuje i denerwuje, że dla ochrony państwowych uroczystości przed lewacko-PRL-owskimi opozycyjnymi prowokacjami zwiększono siły zabezpieczające Marsz" - napisała na Twitterze Krystyna Pawłowicz.

W przesłanym do redakcji oświadczeniu MON potwierdził, że "kilkadziesiąt wojskowych pojazdów, w tym m.in. kołowy transporter opancerzony Rosomak, samobieżny moździerz Rak, zestaw przeciwlotniczy Poprad i wyrzutnia rakietowa Langusta". "Kolumny wojskowe biorące udział w wydarzeniu nie mają zadań związanych z blokowaniem kogokolwiek czy utrudniania uczestniczenia w marszu" - zaznaczono.

Zobacz także: Adam Hofman o PiS-ie: dziubali te gminy i dziubali i swoje zrobili