El. Euro 2020. Brzęczek: jesteśmy faworytem, ale nie będzie łatwych meczów


El. Euro 2020. Brzęczek: jesteśmy faworytem, ale nie będzie łatwych meczów
Uniknęliśmy europejskich potęg, ale grupa jest bardzo wyrówna. Jesteśmy faworytem, ale na pewno nie będziemy łatwo wygrywać meczów - mówi w wywiadzie dla Polsat Sport selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek. W wyniku losowania grup eliminacyjnych do Euro 2020, które przeprowadzono w Dublinie, Polska trafiła do gr. G razem z Austrią, Izraelem, Słowenią, Łotwą i Macedonią. Marcin Feddek. Dobre losowanie. Jest Pan zadowolony? Wróci Pan do dwóch krajów, gdzie Pan grał w piłkę czy do Izraela i Austrii?   Jerzy Brzęczek: Jeżeli chodzi o losowanie, to jest to bardzo wyrównana grupa.  Nie mamy potentatów europejskiej piłki, ale zespoły są na podobnym poziomie. Czekają nas bardzo trudne spotkania, bo każda z drużyn, która jest w tej grupie, liczy na awans. Co do Austrii i Izraela to oczywiście w tych dwóch krajach spędziłem praktycznie całą moją karierę zagraniczną. Znam tamtejszy futbol bardzo dobrze. Mimo że pański zespół jest w przebudowie, to i tak jesteśmy faworytami tej grupy.   Na pewno tak, ale nie możemy też podejść do meczów właśnie tak, że jesteśmy tym faworytem, który będzie łatwo odnosił zwycięstwa. Tak nie będzie. Czekają nas bardzo trudne spotkania. Przygotowania do nich zaczynamy od jutra. Z tych drużyn, które trafiły do naszej grupy, obserwując to, co działo się w ostatnim czasie, trzeba zauważyć, że Macedonia zrobiła duży postęp.  Ten zespół gra bardzo ciekawą i trudną piłkę. To będzie ciężki wyjazd i na pewno niełatwe spotkanie na własnym stadionie. Pamiętamy co działo się w starciach chociażby z Czarnogórą.   Drużyny z Bałkanów zawsze są nieprzyjemne i niewygodne. Macedonia ma dużo młodych, zdolnych piłkarzy. Widziałem ich podczas mistrzostw Europy w naszym kraju. Ja byłem na ich meczu z Hiszpanią. Co prawda przegrali je wysoko, ale na początku mieli kilka świetnych okazji.   Ma Pan w głowie, że to będą bardzo krótkie eliminacje. Gramy je tylko przez kilka miesięcy. Odpukać - kontuzja jednego z kluczowych graczy może oznaczać, że w tych eliminacjach może go już zabraknąć, bo nie zdąży wrócić na boisko.    Zawsze jest taka możliwość. Musimy być na nią przygotowani. Z drugiej strony mam nadzieję, że ten pech, który prześladował nas jesienią, teraz nas opuści. Na pewno musimy mieć też plan B, w razie kontuzji. Mecz z Portugalią pokazał, że bez naszych filarów - Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika zagraliśmy dobre spotkanie.  Kiedy siadacie do kalendarza i kogo chciałby Pan uniknąć w tych pierwszych meczach?   Kalendarz będzie losowany komputerowo. Wszystko powinno być wiadome za parę godzin. W poniedziałek w Warszawie siadamy ze sztabem i ruszamy do roboty.  W załączonym materiale wideo cała rozmowa z Jerzym Brzęczkiem, a także prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem oraz trenerem Austrii Franco Fodą