PŚ w skokach. Trwa pierwszy konkurs indywidualny w Predazzo NA ŻYWO


PŚ w skokach. Trwa pierwszy konkurs indywidualny w Predazzo NA ŻYWO

W dolinie Val di Fiemme w Predazzo trwa pierwszy konkurs indywidualny Pucharu Świata w skokach narciarskich. W zawodach bierze udział sześciu "Biało-Czerwonych". Śledź relację razem z Interią na żywo!

Wideo


Japończycy czekali na to 20 lat! Kobayashi zdeklasował rywali. Wideo INTERIA.TV

Polacy w komplecie dostali się do pierwszego z dwóch konkursów w miejscu niezwykle szczęśliwym dla "Orłów". To właśnie w kompleksie skoczni Trampolino Dal Ben przed laty Adam Małysz sięgał po dwa tytuły mistrza świata, zaś dekadę później Stoch zgarnął złoto na dużej skoczni, a z drużyną wywalczył historyczny, bo pierwszy, medal w kolorze brązowym.

Zdjęcie
Kamil Stoch /AFP
Kamil Stoch /AFP

Relacja tekstowa nie odświeża się automatycznie - wciśnij F5!

Przebieg pierwszej serii


Sobotni konkurs przebiegał w niezbyt dobrych warunkach do walki o dalekie odległości. Wiatr cały czas wiał z tyłu skoczni, dlatego każdemu zawodnikowi była dodawana bonifikata.


Pierwsza seria rozpoczęła się z 10. belki.


Maciej Kot skoczył 112,5 m przy niesprzyjającym wietrze o ponad metr na sekundę, za co otrzymał notę 111,7 pkt i dawało mu to w tym momencie trzecie miejsce. Ostatecznie uplasował się na 34. pozycji i nie zobaczymy go w finałowej serii.


W jeszcze gorszych warunkach dobry rezultat osiągnął natomiast Anże Semenicz. Słoweniec skoczył 120,5 m i wyszedł na prowadzenie z notą 130,1 pkt.


Cztery metry dalej od Kota, ale przy trochę lepszym wietrze (0,87 m/s) osiągnął Stefan Hula. Drugi z Polaków otrzymał notę 116,1 pkt, która wystarczyła by jako 30. awansował do drugiej serii.


Ponieważ wiatr w plecy jeszcze się wzmógł, to wyniki następnych zawodników były bardzo słabe. Nie pomagała nawet bonifikata.


W niechlubny trend wpisał się też Jakub Wolny, który wylądował tylko na 109. metrze (wiatr w plecy 1,32 m/s) i z notą 106,9 pkt stracił szansę na awans do finałowej serii. Swoim słabym wynikiem pozwolił jednak na kwalifikacje do finałowej "30" Huli, a sam skończył konkurs na 40. miejscu.


Semenicza wyprzedził dopiero Roman Koudelka. 29-letni Czech, który w tym sezonie spisuje się naprawdę dobrze, skoczył 120 m i otrzymał notę 131,2 pkt.


Chwilę później nowym liderem został Stefan Kraft. Austriak osiągnął 121,5 m, czyli 136,3 pkt.


Kraft jednak prowadzeniem nacieszył się bardzo krótko. Następny w kolejce był bowiem Dawid Kubacki, który wylądował na 122. metrze, co przy wietrze w plecy 1,48 m/s, pozwoliło mu wyprzedzić Austriaka o 0,6 pkt.


Kamil Stoch miał trochę lepsze warunki, bo wiatr "tylko" niewiele ponad metr na sekundę w plecy i skoczył 121,5 m, co dało mu 130,8 pkt i piątą pozycję.


Taką samą odległość jak Stoch osiągnął Piotr Żyła. Popularny "Wiewiór" miał jednak wiatr poniżej metra na sekundę w plecy i uplasował się za Stochem (siódme miejsce), do którego tracił 1,3 pkt.


Wszystkich jednak, jak to ostatnio ma w zwyczaju, pogodził Ryoyu Kobayashi. Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata poszybował aż na 135. metr, tylko metr bliżej od rekordu skoczni należącego od 2003 roku do Adama Małysza. Japończyk, jak Kubacki w serii próbnej, miał najlepsze warunki z czołówki (wiatr plecy 0,71 m/s), ale i tak objął prowadzenie z ogromną przewagą - 153,3 pkt.

Zdjęcie
Zobacz wyniki 1. serii sobotniego konkursu w Val di Fiemme /
Zobacz wyniki 1. serii sobotniego konkursu w Val di Fiemme /

Przebieg drugiej serii