Adam Bodnar zaapelował do posłów o godne traktowanie. Poseł PiS: "Wujek dobra rada"


Adam Bodnar zaapelował do posłów o godne traktowanie. Poseł PiS: "Wujek dobra rada"

Przy niemal pustej sali Adam Bodnar w nocy ze środy na czwartek przedstawił sprawozdanie z działalności rzecznika Praw Obywatelskich za 2018 r. Raport skrytykował poseł PiS Daniel Milewski, który nazwał Bodnara "wujkiem dobrą radą".

Podziel się
Adam Bodnar zdawał w Sejmie raport z działania Rzecznika Praw Obywatelskich
Adam Bodnar zdawał w Sejmie raport z działania Rzecznika Praw Obywatelskich (PAP, Fot: Leszek Szymański)
ycipk-2fl0vw

W środę przed północą Adam Bodnar przedstawił w Sejmie sprawozdanie z działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności, praw człowieka i obywatela w 2018 r. Robił to przy niemal pustej sali, bo oprócz kilkunastu posłów opozycji, w debacie wziął udział tylko jeden poseł PiS.

Na wstępie Bodnar zaapelował do posłów o godne potraktowanie, bo "realizuje konstytucyjne zadania w interesie wszystkich obywateli". Nawiązał w ten sposób do szokujących scen, do których doszło we wtorek na komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Krystyna Pawłowicz nazwała go wówczas "wyjątkowym szkodnikiem" i "rzecznikiem lewacko-lewicowej opozycji", a przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz nie pozwolił mu odpowiedzieć na pytania członków komisji i zamknął obrady.

- Jako rzecznik nie chciałbym uczestniczyć w kampanii wyborczej, ani w przedwyborczej grze. Dla mnie się liczy tylko to, jak są chronione i realizowane prawa człowieka oraz prawa i wolności obywatelskie. Proszę nie traktować mnie w charakterze konkurenta, czy sojusznika w wyborach - oświadczył Bodnar.

ycipk-2fl0vw

Piętnaście problemów Bodnara

Rzecznik w sprawozdaniu przedstawił piętnaście problemów, które wymagają rozwiązania w naszym kraju. Są to m.in. kłopoty osób z niepełnosprawnościami, nieuregulowana sytuacja prawna osób przebywających w ośrodku dla zbrodniarzy w Gostyninie czy przemoc, do której dochodzi na komendach policji.

Adam Bodnar podkreślił, że w Polsce nieskutecznie ściga się za przestępstwa popełniane z nienawiści. Są one także rzadziej zgłaszane, bo ofiary nie mają zaufania do organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem Bodnara zagrożona jest również niezależność sądownictwa, prokuratorów prowadzących śledztwa, których się dyscyplinuje i podporządkowuje władzy, a także dostępu obywateli do informacji.

- Nie daje mi spokoju to, że w Polsce całe grupy osób są poniżane i wykluczane. np. osoby homoseksualne, transpłciowe, imigranci czy działaczki organizacji pozarządowych - powiedział Rzecznik Praw Obywatelskich.

ycipk-2fl0vw

"Żyjemy w różnych państwach"

Do raportu Adama Bodnara odniósł się Daniel Milewski z PiS, sprawozdawca komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Stwierdził, że w dyskusji na środowej komisji dominowało "uznanie dla pracy rzecznika", a przewodniczący Piotrowicz zamknął obrady, bo nie "padły na sali pytania do rzecznika".

- Czytając raport mam poczucie, że żyjemy w dwóch różnych państwach. Pana świat jest opanowany przez bezprawie, zagrożenia dla praw człowieka, kryzys rządów prawa, a moja Polska jest krajem, w którym żyją wolni ludzie, których głos jest słyszany. Żyjemy w równoległych światach - skomentował sprawozdanie Bodnara Daniel Milewski.

Posła PiS oburzyło też stwierdzenie, że w Polsce są stosowane tortury. Jeden z posłów przypomniał mu sprawę Igora Stachowiaka, który zmarł na wrocławskiej komendzie policji. Na to Daniel Milewski oburzył się, że to sprawa sprzed 2018 r., której sprawozdanie nie dotyczy.

ycipk-2fl0vw

- Używa pan sformułowań budujących fałszywy obraz Polski, wskazujących na to, że jesteśmy społeczeństwem coraz bardziej podzielonym i skonfliktowanym. Pana raport budzi wątpliwości, podobnie jak część pańskiej działalności - stwierdził Milewski.

Poseł PiS poprosił też rzecznika, aby powiedział, jakie działania podjął w zakresie ochrony praw osób wierzących, obrażanych i dyskryminowanych ze względu na wiarę. - Bo w raporcie jest tego niewiele, a to, co jest, to nie ma sensu tego cytować - podkreślił.

"Sejm nie jest oborą ani chlewem"

Michał Szczerba z PO zarzucił marszałek Elżbiecie Witek, że zaplanowała sprawozdanie Rzecznika Praw Obywatelski jako ostatni punkt merytoryczny posiedzenia tuż przed północą.

ycipk-2fl0vw

- To świadczy o tym, jak pani i PiS traktują działalność Rzecznika Praw Praw Obywatelskich, konstytucyjnego organu, który stoi na straży praw człowieka i obywatela. PiS kłamstwem stoi i brnie dalej - powiedział poseł Szczerba. Jako przykład podał środową komisję Stanisława Piotrowicza i "brutalne wyłączanie mikrofonu" Adamowi Bodnarowi.

Z kolei Jacek Protasiewicz z klubu PSL-Koalicja Polska zacytował "Folwark zwierzęcy" George'a Orwella: "Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnie, to na człowieka, ale nikt nie mógł się już połapać, kto jest kim" . Poseł stwierdził, że jego klub traktuje Izbę wyższą jako Sejm, "a nie oborę ani chlew" nawiązując do przebiegu komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Bodnar o Łukaszu Piebiaku

ycipk-2fl0vw

Adam Bodnar, odpowiadając Danielowi Milewskiemu z PiS, zwrócił uwagę, że dochodzi do Rzecznika Praw Obywatelskich coraz więcej sygnałów o stosowaniu przemocy na posterunkach policji.

- Być może panu posłowi nie przekazano informacji na ten temat. Na początku sierpnia Komitet Przeciwko Torturom ONZ przyjął raport, który jest poświęcony Polsce i tematyce stosowania tortur oraz nieludzkiego traktowania - stwierdził rzecznik Praw Obywatelskich. - Pewnie nie dostał pan raportu, ponieważ osobą, która reprezentowała rząd polski na arenie międzynarodowej w Genewie był pan Łukasz Piebiak, który dowodził delegacją 25 osób - dodał.

- Nie kwestionuję godnych potępienia przykładów osób nieodpowiedzialnych, ale przykłady tortur i bezdomności nie są regułą, a takie wrażenie chce pan sprawić - odpowiedział mu Daniel Milewski. Dodał, że dyskusja nie jest na temat i zamiast raportu dotyczy posłów PiS Stanisława Piotrowicza czy Krystyny Pawłowicz.

- To była desperacja próba wymuszenia na panu rzeczniku pewnej refleksji - podkreślił Milewski, broniąc Krystyny Pawłowicz.

Poseł PiS przyznał, że instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich jest "bezwzględnie potrzebna".

- Tylko czy rzecznik praw obywatelskich powinien ograniczać się do roli wujka dobrej rady? Każdy potrafi powiedzieć, co jest źle - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl