Aktor kategorycznie ucina plotki. "Ta rola wciąż jest moja"


Aktor kategorycznie ucina plotki. "Ta rola wciąż jest moja"
Henry Cavill, którego lada moment zobaczymy w "Wiedźminie", odniósł się do krążących od pewnego czasu plotek. Jego zdaniem są wyssane z palca.Choć godnie zastąpił Christophera Reevesa, filmy nie cieszyły się zbytnim poważaniem wśród recenzentów – mimo że swoje zarobiły. Szczególnie kłopoty z "Ligą Sprawiedliwości" - odejście w czasie zdjęć reżysera Zacka Snydera i zamieszanie z dokrętkami - sprawiły, że coraz więcej zaczęto mówić o kryzysie w DCEU (DC Extended Universe).Po porzuceniu roli Batmana przez Bena Afflecka we wrześniu 2018 r. pojawiła się plotka, że Cavill odwiesił czerwoną pelerynę na kołek. I właśnie do tej pogłoski odniósł się aktor w najnowszym wywiadzie z " Men’s Health".- Nie będę siedział cicho w kącie, kiedy to się dzieje. Nie porzuciłem roli - mówi Cavill i dodaje:- Jest jeszcze masa rzeczy, które chcę przekazać Supermanowi. Wiele historii. Wiele prawdy, prawdziwej głębi i szczerości. Chcę, żeby odzwierciedlał komiksy, to dla mnie bardzo ważne. […] Peleryna wisi na razie w szafie - należy do mnie.Najważniejsze jest jednak to, że aktor wciąż związany jest z rolą, chce ją grać, a widzowie muszą po prostu uzbroić się w cierpliwość.ZOBACZ TEŻ: wytwórnia wydała fortunę na efekty. Widzowie pękają ze śmiechu