Biznesmen znaleziony martwy w celi. Przed śmiercią torturowano go i zgwałcono


Biznesmen znaleziony martwy w celi. Przed śmiercią torturowano go i zgwałcono

Rosyjski biznesmen Walerij Pszeniczny został znaleziony martwy w więzieniu w Sankt Petersburgu. Jak informuje "Nowaja Gazieta", obrażenia na ciele mężczyzny sugerują, że znęcano się nad nim i został zgwałcony. Strażnicy twierdzą, że Pszeniczny popełnił samobójstwo.

Jak podaje gazeta, biznesmen mieszkał w celi z trzema współwięźniami. 5 lutego około godz. 14 dwóch z nich zostało wezwanych na przesłuchanie, a trzeci udał się na spotkanie z prawnikiem. Jak zauważono na kamerach monitoringu, po 15 minutach biznesmen został zabrany z celi. Nie opuścił budynku więzienia, ale nie wiadomo gdzie wtedy był i kiedy dokładnie wrócił do celi. Powieszone ciało Pszenicznego znalazł współwięzień, który wrócił do pomieszczenia o godz. 16.

Strażnicy twierdzą, że mężczyzna powiesił się na sznurkach z kaptura swojej bluzy. Funkcjonariusze podkreślają, że w przeszłości Pszeniczny już próbował odebrać sobie życie.

W samobójstwo biznesmena nie wierzy jednak jego rodzina, która podkreśla, że zawsze był silną osobą i nie sprawiał wrażenia kogoś, kto mógłby dopuścić się tak desperackiego czynu. Dziennikarze zauważają natomiast, że sznurki z kaptura były zbyt krótkie, by się na nich powiesić.

Zobacz także: Jacek Żakowski: atak w Syrii to była gra

Sekcja zwłok Pszenicznego wykazała, że przed śmiercią został zgwałcony. Badania wykluczyły jednak, że napastnikiem był któryś z jego współwięźniów. Oprócz tego na jego ciele znaleziono ślady rażenia prądem i liczne cięcia. Miał także złamany kręgosłup.

Walerij Pszeniczny został zatrzymany w styczniu 2018 roku. Biznesmen miał zawyżyć kontrakt na projekt łodzi podwodnej "Warszawianka", na czym wraz z inżynierem Glebem Emelczenkowem mieli zyskać przynajmniej 100 milionów rubli (5,4 mln zł).