Bójka w jordańskim parlamencie. Zaczęła się od dyskusji o wzajemnym szacunku


Bójka w jordańskim parlamencie. Zaczęła się od dyskusji o wzajemnym szacunku

Jordańscy parlamentarzyści debatowali o swobodzie wypowiedzi. Gdy jeden z nich przekonywał, że wszyscy deputowani bez względu na poglądy powinni mieć możliwość wyrażenia swoich opinii, wystąpienie usiłował mu przerwać inny poseł. Dyskusję zakończyli bójką na pięści.

- Każdy członek Senatu i Izby Reprezentantów ma pełną wolność do wygłaszania swoich opinii w ramach protokołu danej izby. Parlamentarzysta nie może być strofowany za to jak głosuje, co sądzi lub mówi. Nie każdy musi się z tym zgadzać, ale musimy się szanować - mówił podczas sesji jordańskiego parlamentu Khalil Attieh, tradycyjnie zwany też Abu Hussein (arab. ojciec Husseina).

W tym samym czasie jego mowę próbował przerwać inny parlamentarzysta, Muhammad Al-Baraysa.

- Zamknij się! Zamknij się! Zamknij się albo wynocha! - odpowiedział mu Attieh, po czym wybiegł w stronę Al-Baraysay z pięściami.

Obaj mężczyźni próbowali się bić na środku sali parlamentarnej, szybko jednak ich obezwładnili inni parlamentarzyści.

- Prawdziwy wstyd, Abu Hussein. Przed chwilą nas pouczałeś o protokole - skomentował zdarzenie marszałek jordańskiego parlamentu.

Attieh, który w przeszłości był m.in. wicemarszałkiem parlamentu, już wcześniej był krytykowany za swój temperament i komentarze.

W 2014 roku oburzenie w Izraelu wywołał jego komentarz po zabójstwie czterech rabinów, gdy mówił "jestem dumny z nienawiści do Żydów, chodzę z wysoko podniesioną głową, bo warto ich nienawidzić. To nie są godni ludzie. Każdy człowiek honoru powinien nienawidzić Żydów".

jm/dro/ MEMRI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!