Chiny: polowanie na czerwony październik


Do ostatnich minut dzisiejszej sesji trwała walka o wyciągnięcie chińskich indeksów giełdowych nad kreskę.



Wczorajszy powrót inwestorów na parkiety za Murem po Złotym Tygodniu upłynął pod znakiem odrabiania zaległości, czyli głębokich spadków. Dziś nastroje uspokoiły się, a chińskie indeksy cały dzień oscylowały wokół poziomów otwarcia - raz wynurzając się nad kreskę, raz pod nią nurkując.


Ostatecznie jeden z trzech głównych chińskich indeksów zakończył drugą październikową sesję na powierzchni - Shanghai Composite zyskał 0,17 proc. Natomiast na czerwoną stronę (tym kolorem oznacza się w Państwie Środka wzrosty) nie udało się przepłynąć indeksowi szerokiego rynku z Shenzhen (-0,18 proc.) i zrzeszającemu największe spółki z obu parkietów CSI300 (-0,07 proc.).

Tymczasem uwaga analityków z powrotem przenosi się na kurs renminbi. "Czerwony" powoli zbliża się do psychologicznego poziomu 7 juanów za dolara (ponad 6,92 po 9:00 polskiego czasu), na nowo rozbudzając dyskusje o polityce kursowej Ludowego Banku Chin w kontekście stabilności gospodarczej Państwa Środka oraz konfliktu z USA.



Chińska waluta zbliża się również do dołka wobec koszyka walut CFETS, lepiej ilustrującego "siłę" juana w okresie znacznego umocnienia dolara wobec innych walut.



Maciej Kalwasiński

Źródło: