Czy to jeszcze SUV? BMW X3 M40i - 4,8 do "setki" i 360KM pod maską


Czy to jeszcze SUV? BMW X3 M40i - 4,8 do "setki" i 360KM pod maską

Na pierwszy rzut oka wygląda na drogiego, modnego SUV-a, jakich już przecież pełno na polskich ulicach. W metalicznie srebrnym kolorze i na 21-calowych felgach przypomina dobrze ubranego króla bulwarów, bardziej niż muskularnego atletę. W rzeczywistości jednak potrafi pokazać drugą twarz i zadziwić właścicieli wielu typowo sportowych aut.

Geneza

BMW X3 M40i, bo o nim mowa, to kolejny przedstawiciel popularnego dziś gatunku mocarnych SUV-ów ze sportowymi ambicjami. Rywal Porsche Macana GTS, Mercedesa-AMG GLC 43, czy Audi SQ5. Samochodów, które łączą praktyczność ze sportowymi osiągami, uniwersalnych żołnierzy gotowych do zabrania czteroosobowej rodziny i labradora na wakacje, tak samo chętnych do służenia za pojazd reprezentacyjny pod modnym klubem, jak do walki o ułamki sekund na torze, wszystko w zależności od aktualnych potrzeb właściciela.

Wygląd i wnętrze

Foto: Łukasz Walkiewicz / Business Insider Polska

Wielkością nowe BMW X3 przerasta pierwsze X5. Ma 4,7 metra długości, 550-litrowy bagażnik i może pociągnąć przyczepę z hamulcami o wadze 2400 kilogramów. Środek, oprócz kilku drobiazgów oznaczonych kolorami i logotypem M, do bólu przypomina inne aktualne produkty koncernu. Jest ergonomiczny, solidnie zmontowany z niezłych materiałów i nie odstaje jakością od stawianego zawsze za wzór, Audi. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, system iDrive działa szybko i intuicyjnie. Sportowe fotele, co już jest tradycją marki, należą do najlepszych na rynku, choć dobrze, jeśli masz wysportowaną sylwetkę, a Twoja waga nie przekracza kwintala. Tak, wnętrze to mocny punkt nowego X3, może nie porywa, nie ma finezji, ale praktyczność i jakość jest na najwyższym poziomie w swojej klasie.

Bezpieczeństwo

Foto: Łukasz Walkiewicz / Businesss Insider Polska

Bezpieczeństwo to ważny element, który skłania nas do wyboru SUV-a. Widzimy dalej, siedzimy wyżej, co sprawia, że w przypadku zderzenia ze zwykłą osobówką jesteśmy lepiej chronieni. BMW wzmocniło strukturę karoserii, a System Active Protection napina pasy bezpieczeństwa, prostuje fotele i zamyka wszystkie szyby w momencie zagrożenia wypadkiem. Sprawdziłem ten system na swoim „ulubionym” odcinku Autostrady Wolności Warszawa-Łódź, kiedy jadący przede mną lewym pasem kierowca bez żadnej przyczyny zaczął nagle hamować. I za to lubię postęp technologiczny.

Serce

Foto: Łukasz Walkiewicz / Businesss Insider Polska

Bezpieczeństwo to ważny element, który skłania nas do wyboru SUV-a. Widzimy dalej, siedzimy wyżej, co sprawia, że w przypadku zderzenia ze zwykłą osobówką jesteśmy lepiej chronieni. BMW wzmocniło strukturę karoserii, a System Active Protection napina pasy bezpieczeństwa, prostuje fotele i zamyka wszystkie szyby w momencie zagrożenia wypadkiem. Sprawdziłem ten system na swoim „ulubionym” odcinku Autostrady Wolności Warszawa-Łódź, kiedy jadący przede mną lewym pasem kierowca bez żadnej przyczyny zaczął nagle hamować. I za to lubię postęp technologiczny.

Jazda

Foto: Łukasz Walkiewicz / Businesss Insider Polska

Jazda najmocniejszym X3 różni się w zależności od tego, jaki tryb wybierzemy. W trybie komfortowym to normalny, dynamiczny SUV klasy premium, który mimo sporych kół pozwoli nam bez uszczerbku na kręgosłupie pokonywać miejskie, codzienne przeszkody, podwozić dzieci do szkoły, wjeżdżać na podziemne parkingi, spokojnie toczyć się w korkach i w dobrze wyciszonym wnętrzu słuchać ulubionych audiobooków. Po przełączeniu na tryb Sport, a jeszcze lepiej Sport+, samochód zaczyna przypominać wściekłego pitbula, który na każde drgnienie prawej stopy kierowcy gotów jest wyrywać do przodu. Dzięki napędowi na cztery koła jest stabilny i doskonale trzyma się nawierzchni, zarówno na autostradzie, jak i na lokalnych, krętych drogach. Robi to jednak tak robotycznie dobrze, że ciężko mi jest poczuć bliższą więź z tym samochodem. Perfekcyjność potrafi być nudna.

Pieniądze

Foto: Łukasz Walkiewicz / Business Insider Polska

Żeby stać się posiadaczem BMW X3 M40i trzeba mieć na koncie co najmniej 320 300 PLN, Audi SQ5 TFSI kosztuje od 323 000 PLN, a w przypadku Mercedesa-AMG GLC 43 4MATIC (testowanego przez nas zresztą) wystarczy 282 000 PLN. Jak to w markach premium, rzadko kto wyjeżdża autem z cennika, a lista opcji jest na tyle dużo, że łatwo dać się ponieść emocjom, które zawsze związane są z zakupem samochodu. Tym bardziej, że w X3 po raz pierwszy w historii tego SUV-a można wybierać wśród opcji BMW Individual. Dobra wiadomość jest taka, że w dzisiejszych czasach coraz częściej auta użytkujemy w najróżniejszych formach leasingu, a nie kupujemy ich na własność. Także w BMW mamy taką możliwość.

W dwóch słowach

Foto: Łukasz Walkiewicz / Business Insider Polska

Nowe BMW nie porywa wyglądem, jest po niemiecku poprawne i stonowane. Nawet w wersji M40i trzeba się przyjrzeć, żeby dostrzec, że nie jest to pierwszy lepszy SUV na dużych felgach. Świetnie jeździ, ale mógłby dostarczać więcej emocji. Dla kogo jest ten samochód? Moim zdaniem dla wiecznie żądnego adrenaliny ojca rodziny, który ceni multizadaniowość i szuka złotego środka. Dojedzie nim bez problemu na narty, nie będzie zawalidrogą na lewym pasie niemieckiej autostrady, po drodze wstąpi zrobić rundkę na Nurburgingu, a wieczorem zabierze żonę do opery. Tylko czy naprawdę potrzebujesz na co dzień tych 360 koni mechanicznych? W większości sytuacji wystarczy Ci aż 50 000 PLN tańsze X3 xDrive30d z trzylitrowym silnikiem diesla pod maską.

WARTO WIEDZIEĆ: