„Dawid Kubacki powinien okazać więcej szacunku”. Były skoczek i ekspert NRK krytykuje Polaka


„Dawid Kubacki powinien okazać więcej szacunku”. Były skoczek i ekspert NRK krytykuje Polaka


– Czuję się sprowokowany. Uważam, że powinien okazać więcej szacunku ze względu na sposób, w jaki wygrał. Ten konkurs to po prostu skandal. Skoki nie powinny być rozstrzygane w taki sposób. Nie podoba mi się to, jak wyłoniono mistrza świata – mówił medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich z reprezentacją Norwegii, ekspert norweskiej telewizji NRK.


Kubacki szczęśliwy po zwycięstwie



– To był najbardziej szalony konkurs w mojej karierze. Myślałem, że jest po zawodach. Nie wierzyłem, że uda się wskoczyć do dziesiątki, a okazało się, że dało się wygrać. Jestem szczęśliwy. Emocje są wielkie. Tym bardziej, że Kamil Stoch ma srebro. To wielki dzień dla polskich skoków – powiedział Dawid Kubacki. – Spiker powiedział, że awans z 27. na 1. miejsce to rekord świata? Eee, to się pomylił. Tylko wyrównałem rekord. Kiedyś chyba Grzegorz Miętus w Pucharze Kontynentalnym awansował z 27. miejsca na pierwsze – przyznał Kubacki w rozmowie z dziennikarzem Eurosportu. – Chciałem, żeby przerwali konkurs, ale dobrze, że kontynuowali – żartował.



Galeria:
Memy po niesamowitym wyczynie Kubackiego i Stocha na MŚ w Seefeld


Niezwykłe warunki pogodowe w Seefeld



Rywalizację na skoczni w Seefeld utrudniały w piątek 1 marca trudne warunki atmosferyczne. Deszcz zamienił się mokry śnieg, który trudno było wydmuchać z torów najazdowych, przez co zawodnicy osiągali coraz gorsze prędkości na progu. Do tego doszły silne podmuchy wiatru z tyłu skoczni, na które trafił m.in. Kamil Stoch. Dawid Kubacki skoczył 93 metry i uplasował się na 27. miejscu. Kamil Stoch skoczył 91,5 metra i po pierwszej serii zajmował 18. miejsce. Liderem po pierwszej serii był Ryoyu Kobayashi, który skoczył aż 101 metrów. – Tego nie da się wytłumaczyć. Padliśmy ofiarą systemu. Nasi skoczkowie mówili mi, że na progu tak trzyma, że nie da się odlecieć. Jestem zły i rozgoryczony – przyznał po pierwszej serii Adam Małysz w studio TVP Sport.



Choć wielu kibiców straciło już nadzieję na medale, druga seria konkursu pokazała, że sport bywa nieprzewidywalny. Dawid Kubacki skoczył 104,5 metra. Ten skok pozwolił mu na zdobycie złotego medalu Mistrzostw Świata. Przypomnijmy, że po pierwszej serii zawodnik zajmował 27. pozycję! Również Kamil Stoch zaprezentował się w drugiej serii znacznie lepiej – skoczył 101,5 metra i zajął ostatecznie drugie miejsce zdobywając srebrny medal Mistrzostw Świata. Brąz zdobył Austriak Stefan Kraft po skokach na odległość 93,5 oraz 101 metrów.



Czytaj także:
Radość Polaków nie miała granic. Zobacz jak Stoch i Kubacki cieszyli się z sukcesu w Seefeld!