Donald Trump nakazał wycofać się pozostałym siłom USA z Syrii


Donald Trump nakazał wycofać się pozostałym siłom USA z Syrii

Donald Trump nakazał pozostającym jeszcze w Syrii żołnierzom amerykańskim wycofać się z północy tego kraju. Siły USA mają oddalić się od miejsc, gdzie Turcja prowadzi ofensywę przeciw syryjskim Kurdom - zapowiedział szef Pentagonu Mark Esper. Tymczasem ponad 780 krewnych bojowników z organizacji dżihadystycznej Państwo Islamskie (IS) uciekło z obozu Ain Issa na północy Syrii - poinformowali syryjscy Kurdowie, którzy kierują półautonomiczną administracją w tym regionie.

Powołując się na przedstawicieli administracji, Reuters podaje, że oddziały zostaną przesunięte w związku z obawami, że mogłyby się znaleźć w zasięgu tureckiego ognia.

Turcja walczy z Kurdami na północy Syrii

Turecka ofensywa ruszyła po ogłoszeniu przez Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie określili ją jako "cios w plecy". Trump, podczas wiecu wyborczego, bronił swej decyzji o wycofaniu oddziałów, tłumacząc, że USA spełniły swoją misję na Bliskim Wschodzie, ponieważ pokonały Państwo Islamskie (IS) - podała CNN.

Również w sobotę kurdyjskie milicje o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) zaapelowały do USA o "wywiązanie się z moralnego obowiązku" i zamknięcie przestrzeni powietrznej nad obszarem konfliktu. Poinformowały też, że działania wojenne, w tym samym okresie co Turcja, podjęli dżihadyści z IS i Kurdowie muszą prowadzić wojnę na dwóch frontach.

Jednak w piątek Mark Esper, który rozmawiał telefonicznie z ministrem obrony Turcji Hulusim Akarem, ostrzegł, że operacja w Syrii może mieć dla Ankary poważne konsekwencje i zaapelował o deeskalację konfliktu, zanim sytuacja "będzie nie do naprawienia".

Inwazja Turcji wymierzona w siły YPG, które Ankara uważa za terrorystów. Są one jednak wspierane przez Zachód i stanowią trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii. SDF kontrolują obecnie większość północnych terenów tego kraju.

Krewni dżihadystów uciekli z obozu

Syryjscy Kurdowie, którzy kierują półautonomiczną administracją w tym regionie poinformowali, że ponad 780 krewnych bojowników z organizacji dżihadystycznej Państwo Islamskie (IS) uciekło w niedzielę (13 października) z obozu Ain Issa na północy Syrii.

Jak sprecyzowano, "z obozu uciekło 785 członków rodzin dżihadystów, a sam obóz pozostaje od tej pory bez strażników". Organizacja Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdziła, że strażnicy opuścili obóz - przekazała agencja AFP.

Tymczasem Syryjskie Obserwatorium podało, że liczba ofiar wśród dowodzonych przed Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które stawiają czoło tureckiej ofensywie, wzrosła do 104. Siły SDF twierdzą, że straciły 45 ludzi.

WARTO WIEDZIEĆ: