Dwulatek zginął przejechany ciągnikiem


Dwulatek zginął pod kołami ciągnika w miejscowości Borsuk w gminie Mircze na Lubelszczyźnie. – Obrażenia które odniósł w wyniku zgniecenia przez koła ciągnika, doprowadziły do jego śmierci – wyjaśnia w rozmowie z portalem tvp.info st. asp. Edyta Krystkowiak, oficer prasowa hrubieszowskiej policji.

Tragedia w Łodzi. 4-letni chłopiec wypadł z szóstego piętra

Czteroletnie dziecko wpadło z okna mieszkania na szóstym piętrze na osiedlu Dąbrowa w Łodzi. Chłopiec zmarł, mimo reanimacji na miejscu –...

zobacz więcej

– Rano otrzymaliśmy zgłoszenie, że doszło do potrącenia dziecka – mówi Krystkowiak. Dziecko bawiło się na podwórku i było pod opieką babci i swojego ojca.

– Ojciec wsiadł za kierownicę ciągnika rolniczego, bo chciał wprowadzić pojazd do garażu. W tym właśnie momencie do tego garażu wbiegło jego dziecko. Podczas cofania mężczyzna nie zauważył swego synka, który wszedł wprost pod koła ciągnika – mówi policjantka.

Według policji gdy na miejsce wypadku przyjechała karetka pogotowia, stwierdziła zgon dziecka. Ojciec i babcia chłopca byli trzeźwi.

Krystkowiak przypomniała też inny wypadek z udziałem maszyny rolniczej w tym powiecie, w wyniku którego śmierć poniosło dziecko. Dziadek przejechał swojego wnuka, gdy ten bawiąc się w chowanego ukrył się pod przyczepę rolniczą.

Pilnujmy naszych pociech. Rozpoczęły się wakacje, dzieci mają więcej wolnego czasu i wiele ciekawych pomysłów. Nie zawsze są w stanie przewidzieć skutki swoich zachowań i zagrożeń, jakie na nie czyhają. Czasem chwila nieuwagi, roztargnienie, pośpiech mogą doprowadzić do tragedii – apeluje policja.

źródło: