DZIEŃ NA RYNKACH: Wall Street tuż pod kreską po wynikach MS, tanieje ropa


Indeks S&P 500 spada o 0,05 proc., Dow Jones Industrial zniżkuje o 0,25 proc., a Nasdaq Comp. idzie w dół o 0,03 proc.

W Europie indeks Euro Stoxx 50 spada o 0,38 proc., niemiecki DAX zniżkuje o 0,28 proc., francuski CAC 40 idzie w dół o 0,45 proc., a brytyjski FTSE 100 traci 0,47 proc.

EUR/USD spada o 0,1 proc. do 1,139.

10-letnie benchmarki US Treasuries i bundów osłabiają się po 1 pb. do 2,73 proc. i 0,24 proc.

Na światowych giełdach rozkręca się sezon wynikowy. Ponad 5 proc. tracą walory Morgan Stanley, po tym jak bank rozczarował rynek poziomem zysku oraz przychodami netto w IV kw., w szczególności z działalności tradingowej.

Wyniki wyraźnie ograniczyły tegoroczne wzrosty kursu spółki, które do środowego były od początku roku na 12-proc. plusie, niemal połowę więcej niż cała branża (S&P financials jest w tym roku na plusie o 6,6 proc.) i trzykrotnie więcej niż szeroki rynek (+4,4 proc. S&P 500).

Po sesji w USA wyniki podadzą m.in. Netflix (którego kurs od wigilijnego dołka wzrósł już o 50 proc.) i American Express.

W Europie uwagę przykuły niższe od oczekiwań wyniki Societe Generale (kurs w dół o ok. 5 proc.). Spółka podała, że spodziewa się 20-procentowego spadku przychodów w IV kw., a w wynikach uwzględni również jednorazowy odpis w kwocie 240 mln euro.

Ok. 1 proc. zniżkowały walory Apple, po tym jak główny poddostawca spółki - tajwański TSM przedstawił niższą od konsensusu prognozę przychodów na I kw. 2019 r.

Negatywnie na akcje z sektora technologicznego może oddziaływać również informacja, że amerykańskie władze federalne prowadzą dochodzenie w sprawie chińskiego giganta telekomunikacyjnego Huawei Technologies Co. - o rzekomą kradzież tajemnic handlowych T-Mobile US Inc.

Mocniejsze od oczekiwań dane napłynęły w czwartek z gospodarki USA.

Indeks aktywności wytwórczej Philadelphia Fed w styczniu wzrósł do 17,0 pkt. z 9,1 pkt. vs oczekiwane 9,5 pkt.

Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA spadła o 3 tys. do 213 tys. (5-tygodniowe minimum) vs. oczekiwany wzrost do 220 tys.

Z uwagi na "shutdown" nie zostały opublikowane dane z rynku nieruchomości - rozpoczęte budowy domów i wydane pozwolenia na budowę za grudzień.

Część agencji rządu federalnego w USA nie pracuje już 27. dzień, co zdaniem ekonomistów w połączeniu z ryzykiem eskalacji wojny handlowej z USA niesie coraz większe ryzyko wyraźnego osłabienia dynamiki wzrostu gospodarki USA w I kwartale.

Najnowsza Beżowa Księga Fed, opisująca bieżący stan gospodarki USA, pokazała, że choć rozwija się ona wciąż w solidnym tempie, to pojawiają się w niej kolejne słabe punkty (ograniczenia po stronie podaży pracy, obawy o zmienność na rynkach, rosnące stopy procentowe, niepewność handlowa i polityczna).

Po drugiej stronie Atlantyku traderzy pilnie śledzą i próbują wycenić chaos na scenie politycznej Wlk. Brytanii.

Premier Theresa May, po wygraniu w środę głosowania o wotum nieufności, próbuje rozpocząć rozmowy z politycznymi oponentami, by zyskać ich poparcie dla odrzuconej we wtorek w parlamencie umowy ws. Brexitu. Szef głównej siły opozycyjnej - J. Corbyn z Partii Pracy - odrzucił jednak propozycje negocjacji i ponownie wezwał do rozpisania przedterminowych wyborów. Nie wykluczył konieczności przeprowadzenia nowego referendum ws. Brexitu.

GBP/USD rośnie o 0,4 proc. do 1,291.

Na rynku surowcowym uwagę przykuwają notowania palladu. Wycena uncji metalu w Londynie w czwartek po raz pierwszy przekroczyła 1.400 USD, przy śródsesyjnych wzrostach nawet o 5 proc. (+65 proc. od sierpniowego dołka). Od 8 lat na popyt na metal przewyższa podaż.

Nawet 2-proc. spadki notowały benchmarki ropy Brent i WTI, choć czwartkowe dane OPEC pokazały, że kartel ściął w grudniu wydobycie najmocniej od niemal 2 lat - o 750 tys. b/d. Za ponad połowę spadku odpowiada Arabia Saudyjska.

W grudniu producenci ropy zrzeszeniu w luźnym ugrupowaniu OPEC+, w tym Rosja, zgodziły się na cięcie wydobycia o 1,2 mln b/d.

Rekordowo dużo surowca (dostępne dane obejmują okres od 1983 r.) pompują na powierzchnię amerykańscy nafciarze - w ub. tygodniu produkcja ropy w USA wynosiła 11,9 mln baryłek dziennie. (PAP Biznes)

tus/ gor/