EBL: Anwil Włocławek - Polski Cukier Toruń. Transmisja w Polsacie Sport


EBL: Anwil Włocławek - Polski Cukier Toruń. Transmisja w Polsacie Sport
Już w środę koszykarze Polskiego Cukru Toruń mogą świętować zdobycie mistrzostwa Polski. W rozgrywanym do czterech zwycięstw finale Energa Basket Ligi prowadzą bowiem z Anwilem Włocławek 3:2. By przedłużyć rywalizację i doprowadzić do decydującej rozgrywki, broniący tytułu gospodarze muszą środowe starcie wygrać. Transmisja meczu Anwil Włocławek - Polski Cukier Toruń od godziny 17:00 w Polsacie Sport. W piątym meczu finału obie drużyny miały swoje słabsze momenty, a najważniejsze były ostatnie minuty. Najpierw serię 11:0 zanotował Anwil, ale Polski Cukier odpowiedział… ośmioma punktami z rzędu. W kluczowych momentach torunianie mogli liczyć m.in. na Tomasza Śniega. - Tak jak się spodziewaliśmy - było to ciężkie spotkanie. Moi zawodnicy wykonali jednak dobrą pracę przez 40 minut. To był mecz strat i błędów. Myślę, że poradziliśmy sobie lepiej niż poprzednio, nie mieliśmy serii strat. Dodatkowo, szczególnie w pierwszej połowie, kontrolowaliśmy zbiórkę. Teraz musimy się zregenerować i przygotować do kolejnego starcia - podkreślał trener Dejan Mihevc. Twarde Pierniki wreszcie wykorzystały przewagę w polu trzech sekund - świetnie prezentował się Cheikh Mbodj (16 punktów, 4 zbiórki), a swoje dokładał też Damian Kulig. Kluczowe były jednak zbiórki - gospodarze zanotowali ich aż o 17 więcej, mogąc często ponawiać swoje akcje. Anwil dodatkowo był mniej skuteczny, a w najważniejszych minutach popełniał straty. - Nie zagraliśmy jako zespół na miarę naszych możliwości. Wszyscy muszą jednak zrozumieć, że zawodnicy nie są robotami. To już 13 mecz w ciągu miesiąca. Błędy się zdarzają, akurat w tym meczu popełniliśmy ich więcej niż rywale. Mieliśmy mniej zawodników wnoszących agresję w grę. Musimy znaleźć graczy, którzy są w stanie wyszarpać z siebie ostatnie siły, aby wygrać następne spotkanie - tłumaczył trener Igor Milicić. Polski Cukier potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa do wywalczenia pierwszego w historii klubu mistrzostwa Polski. Nie będzie to łatwe zadanie, we własnej hali Anwil może liczyć na doping blisko czterech tysięcy kibiców. Można być pewnym, że żaden z zawodników nie będzie się oszczędzał, a włocławianie zrobią wszystko, aby doprowadzić do siódmego starcia w Toruniu. - Kto popełni mniej błędów, będzie mistrzem Polski. Prawda jest taka, że ciężko czymkolwiek się zaskoczyć. Musimy zrobić wszystko, żeby wykrzesać siły na środowe spotkanie. Tam chcemy zamknąć serię. Anwil nie będzie chciał jednak tego wypuścić, szczególnie przed własną publicznością - zaznacza Tomasz Śnieg. Transmisja meczu Anwil Włocławek - Polski Cukier Toruń od godziny 17:00 w Polsacie Sport.   WYNIKI I TERMINARZ EBL