Ekspertka o protestach PiS. Anna Godzwon wyjaśnia, czy czeka nas powtórka wyborów


Ekspertka o protestach PiS. Anna Godzwon wyjaśnia, czy czeka nas powtórka wyborów

Sąd Najwyższy może, ale nie musi zarządzić nowe głosowanie, jeśli uzna protesty Prawa i Sprawiedliwość za zasadne - mówi Wirtualnej Polsce Anna Godzwon, ekspertka od prawa wyborczego. PiS chce ponownego przeliczenia głosów w sześciu okręgach wyborczych do Senatu.

Podziel się
Anna Godzwon
Anna Godzwon (Forum, Fot: Mateusz Włodarczyk)
ycipk-3i5283

PiS zgłosiło protesty wyborcze ws. głosowania do Senatu najpierw w dwóch, a później w czterech kolejnych okręgach. Politycy rządzącego obozu czekali ze zgłoszeniem protestów do Sądu Najwyższego niemal do ostatniej chwili.

- Nie doszukiwałabym się w tym przypadku podtekstów. Sądzę, że chodziło o dokładne przygotowanie wniosku, bo nie jest on wcale taki prosty do umotywowania - mówi Wirtualnej Polsce Anna Godzwon, ekspertka od prawa wyborczego.

- Są w terminie i pewnie chcieli dobrze swój protest uzasadnić. Myślę, że zostały dokładnie przeanalizowane protokoły, które są dostępne zresztą dla każdego w internecie - dodaje Godzwon. Zauważa też, że Sąd Najwyższy nie poinformował o tym, że wnioski nie spełniają wymogów kodeksowych, co oznaczać może właściwe przygotowanie dokumentów.

ycipk-3i5283

Bogdan Zdrojewski o funkcji marszałka Senatu dla opozycji

Sąd Najwyższy ma czas do 13 stycznia 2020 r., aby wydać decyzję w tej sprawie. Czy to oznacza, że jeśli protesty PiS zostaną uznane za zasadne, czekają nas powtórne wybory?

ycipk-3i5283

- Niekoniecznie, choć jest to możliwe. W skrajnym przypadku SN może nakazać przeprowadzenie powtórnego głosowania, ale ma też szeroki wachlarz innych możliwości do zastosowania. Może np. nakazać powtórzenie konkretnych czynności wyborczych - wyjaśnia Anna Godzwon i tłumaczy, że chodzi chociażby o ponowne sprawdzenie protokołów albo policzenie głosów.

- Powinny to zrobić komisje obwodowe, ale one po wyborach są rozwiązywane. Państwowa Komisja Wyborcza w przypadku tych wyborów jeszcze tego nie zrobiła - mówi Godzwon.

Wyjaśnia również, że worki z kartami do głosowania przechowywane są w urzędach gminnych.

ycipk-3i5283

Do tej pory - od 1989 roku - tylko raz zdarzyło się, aby SN na podstawie protestu zarządził powtórne głosowanie. W 2005 roku w ówczesnym okręgu nr 27 w Częstochowie wybory powtórzono, bo na kartach do głosowania zabrakło nazw komitetów, które reprezentowali kandydaci.

- Zdaniem sądu wyborcy mogli wówczas faktycznie nie wiedzieć, na kogo głosują. Wcześniej i później Sąd Najwyższy zawsze stwierdzał ważność wyborów - mówi nam ekspertka.

Opozycja boi się manipulacji

Tymczasem opozycja oskarża obóz władzy o chęć manipulowania wynikami wyborów, aby zdobyć większość w Senacie.

ycipk-3i5283

- To protest wyborczy, który może skutkować nawet unieważnieniem wyborów - mówi rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl