Episkopat korzy się po filmie Sekielskich. "Nie ma słów, aby wrazić nasz wstyd". Będzie specjalne "słowo" na niedziele


Episkopat korzy się po filmie Sekielskich. "Nie ma słów, aby wrazić nasz wstyd". Będzie specjalne "słowo" na niedziele

W środę w Warszawie obradowała Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. Głównym tematem rozmów było omówienie dalszych działań Kościoła w Polsce ws. "ochrony nieletnich". Obradom towarzyszyło szkolenie arcybiskupów metropolitów z zakresu norm prawnych zawartych w ostatnim motu proprio (liście papieskim) papieża Franciszka.

Kościół wprowadza zalecenia papieża Franciszka

Jak podaje Konferencja Episkopatu Polski, nadzwyczajne spotkanie zostało zwołane przez przewodniczącego Episkopatu abp Stanisława Gądeckiego. Podczas obrad biskupi zajęli się "problematyką reagowania na przypadki wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych".

Kilkugodzinne szkolenie dla arcybiskupów metropolitów poświęcone było "wdrażaniu w życie zasad wprowadzanych przez list apostolski motu proprio papieża Franciszka 'Vos estis lux mundi'". Opublikowany przez Stolicę Apostolską 9 maja dokument zawiera "regulacje prawne dotyczące działań podejmowanych w przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych". Wprowadzone przez papieża Franciszka normy obowiązywać będą w całym Kościele katolickim od 1 czerwca.

Episkopat: Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd

"Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców, oraz wobec osób skrywających takie czyny" - napisali biskupi zebrani na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

W liście przeznaczonym do odczytania w kościołach w niedzielę 26 maja biskupi przyznali, że "jako pasterze Kościoła nie uczynili wszystkiego, aby zapobiec krzywdom”. Autorzy listu odnoszą się do filmu "Tylko nie mów nikomu", który jest według nich dokumentem upubliczniającym „wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych”. "Zawiera on także przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia" - napisali biskupi w liście do wiernych.

Rada Stała KEP zaznaczyła, że dla młodych szczerze szukających Boga, skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia. "Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech" - napisali biskupi.

Autorzy listu podkreślili, że "chcą zjednoczyć wysiłki ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, żeby chronić najmłodszych". Poprosili o wsparcie wychowawców i opiekunów dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach oraz w zakładach opiekuńczo-wychowawczych. "Prosimy o pomoc w zdobywaniu odpowiedniej wiedzy i umiejętności, by wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się domami bezpiecznymi, wyznaczającymi najlepsze standardy ochrony dzieci. Taki sam apel kierujemy do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe. Bądźmy wszyscy bardziej wrażliwi wobec dzieci i młodzieży, a także wobec osób pokrzywdzonych" - podkreśliła Rada Stała KEP.

Całość listu "Wrażliwość i odpowiedzialność" dostępna jest na stronie Episkopatu.