Ford gotowy na debiut w KSW! "Walka z Pudzianowskim? Kto wie..."(WIDEO)


Ford gotowy na debiut w KSW! "Walka z Pudzianowskim? Kto wie..."(WIDEO)
Podczas KSW 52 na hali w Gliwicach zagościł Martyn Ford. Potężnie zbudowany Anglik w październiku zadebiutuje w największej polskiej organizacji MMA. Na razie jego rywal jest nieznany. 37-latek przyznał, że w przyszłości mógłby zmierzyć się z Mariuszem Pudzianowskim (13-7, 1 NC, 8 KO).Co prawda Martyn Ford kontrakt z KSW podpisał już w 2018 roku, ale od tego czasu nie miał okazji zadebiutować w klatce. Anglik może się pochwalić niecodziennymi warunkami fizycznymi. Mierzy około 2,03 metra i waży około 160 kg. 37-latek jest kulturystą, aktorem czy też modelem fitness. Szeroka publiczność zna go m.in. z fimu Boyka: Undisputed IV, w którym wcielił się w rolę "Koszmaru" i rywalizował z głównym bohaterem Boyką (w tej roli Scott Adkins). Igor Marczak: Dlaczego zdecydował się Pan zacząć karierę w MMA? Martyn Ford: Zawsze o tym myślałem, w końcu pojawiła się propozycja od KSW. Wiele możliwości pojedynków upadło. Miałem zadebiutować w poprzednim roku, ale pracowałem nad wielkim projektem filmowym i nie miałem czasu. W 2020 roku odbędzie się moja pierwsza walka. W październiku wejdę do klatki. Jest jakiś zawodnik, z którym chciałby pan walczyć? W gronie kandydatów jest na pewno Mariusz Pudzianowski - jedna z największych gwiazd w KSW. To świetny zawodnik. Śledzę jego karierę od czasu, kiedy był strongmanem. Darzę go ogromnym szacunkiem za to co osiągnął i, że pomimo wieku dalej walczy. W moim debiucie raczej nie się nie zmierzymy, ale z czasem kto wie... W jakiej dywizji chcę pan walczyć? Waga ciężka czy w kategorii superciężkiej? Myślę, że jedyną opcją jest walka bez limitu wagowego. Obecnie ważę około 160 kg i schodzenie z tej wagi spowodowałoby, że byłbym za mały. Jak wygląda pana dieta? Bardzo dobrze. Jem dużo i czysto. Treningi idą świetnie, nabieram siły, czuję się mocny. To zaprocentuje podczas walki. Jak często pan trenuje w tygodniu? To zależy od okresu i pory roku. Moi trenerzy dobierają mi liczbę treningów. Czasami ćwiczę pięć razy w tygodniu, czasami piętnaście. Trenuje pan z "Boyką"? Ze Scottem, jasne. Jesteśmy dobrymi kumplami. Może kiedyś znowu staniemy naprzeciwko siebie w klatce. Cała rozmowa w załączonym materiale wideo. Igor Marczak, Polsat Sport