Gmyza czekają kłopoty. Giertych wysyła zawiadomienie do niemieckiej prokuratury


Cezary Gmyz, korespondent Telewizji Polskiej w Niemczech, w grudniu ub. r. umieścił na swoim koncie na Twitterze wpis: "Giertych do wora, wór do jeziora". Było to hasło pojawiające się na manifestacjach organizowanych przed Ministerstwem Edukacji Narodowej, gdy Giertych był szefem tego resortu.

Gmyz, cytując hasło odniósł się do wpisu Giertycha dotyczącego jego książki zatytułowanej "Kronika dobrej zmiany". "TVP obraziła się, że w reklamie "Kroniki Dobrej Zmiany" nazwaliśmy Kurskiego kłamcą. Ja nie obrażam się, gdy ktoś mi mówi, że jestem wysoki" - pisał Giertych.

Giertych nie pozostawił tej sytuacji bez odpowiedzi. W środę poinformował, że wyśle zawiadomienie do niemieckiej prokuratury na korespondenta. Zawiadomienie, jak poinformował Giertych, ma dotyczyć możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nawoływaniu do jego zabicia.

"Właśnie pan Cezary rozpoczął przygodę swego życia" - zapowiedział Roman Giertych.

Cezary Gmyz jak dotąd nie skomentował na Twitterze zapowiedzi mecenasa.

PO chce wstrzymania finansowania TVP z budżetu państwa. I podaje powody