Hiszpania: 2,5-latek wpadł do odwiertu niedaleko Malagi. Poszukiwania trwają już pięć dni


Hiszpania: 2,5-latek wpadł do odwiertu niedaleko Malagi. Poszukiwania trwają już pięć dni

W niedzielę w Totalan nieopodal Malagi na południu Hiszpanii 2,5-letni Yulen bawił się z kolegą niedaleko swojego domu rodzinnego. W pewnym momencie chłopiec wpadł do odwiertu górniczego i zaginął. Od tamtego czasu jest poszukiwany przez służby.

Hiszpania: 2,5-latek wpadł do odwiertu. Jest poszukiwany od pięciu dni

W środę ratownicy potwierdzili tożsamość chłopca dzięki badaniu DNA włosów, które znaleziono na miejscu zdarzenia.

- Nie przestaniemy, dopóki go nie uratujemy. Jesteśmy przekonani, że odnajdziemy go żywego - powiedziała przedstawicielka władz, Maria Gamez w czwartek podczas konferencji. Dodała, że kluczowe jest dotarcie do miejsca, gdzie jest chłopiec, by móc rozpocząć odwiert.

- Liczy się czas. W akcji bierze udział ogromna liczba służb - powiedział z kolei Bernardo Moltó, rzecznik prasowy Gwardii Cywilnej Malagi. Na jakim etapie są prace? W czwartek rano ratownicy udrożnili dwa tunele, specjalnie wykopane w celu wydobycia dziecka. Najpierw jednak trzeba odnaleźć chłopca: ratownicy używają do tego kamer. Pomaga im też szwedzka firma, która w 2010 roku zlokalizowała 33 chilijskich górników, którzy byli uwięzieni pod ziemią przez 69 dni.

W akcji ratunkowej uczestniczy ponad stu strażaków. Działania służb utrudnia wielkość odwiertu, który jest bardzo wąski: jest głęboki na 100 metrów i ma zaledwie 25 cm szerokości.

Na policję zgłosił się mężczyzna, którego firma w grudniu wykonała odwiert. Powiedział, że dziura została zasłonięta dużym kamieniem. W okolicy otworu nie było jednak żadnego znaku, który ostrzegałby przed niebezpieczeństwem.


Podobnych odwiertów jak ten, do którego wpadł Yulen, jest wiele. Służą do poszukiwania wody.

Rodzina Yulena przeżyła już jedną tragedię. W 2017 roku jego trzyletni wówczas brat zmarł nagle podczas pobytu na plaży niedaleko Totalan.