Kler kręcony w Czechach, bo polska hierarchia ”niegotowa” na taki film


Kler kręcony w Czechach, bo polska hierarchia ”niegotowa” na taki film
Film ”Kler” Wojtka Smarzowskiego kręcony był w Czechach, na Zaolziu. – Polska hierarchia kościelna stwierdziła, że nie jest gotowa na taki film i odmówiła nam – mówi producent Jacek Rzehak. Film ”Kler” Wojtka Smarzowskiego miał premierę na festiwalu w Gdyni. Przy okazji reżyser na konferencji prasowej powiedział, że film w dużej mierze kręcony był w Czechach.Smarzowski: - Wiedzieliśmy, że nie otrzymamy zgody na zdjęcia w kościołach w Polsce, więc nakręciliśmy je w Czechach.Jak nam tłumaczy producent filmu, Jacek Rzehak, twórcy zwróci się o pozwolenie do kurii w Krakowie.- Ale odmówiono nam. Nie podali przyczyny. Nie, bo nie. To była dziwna decyzja i kompletne niezrozumienie tematu z ich strony i niewykorzystanie szansy na samooczyszczenie.- Czy wiedzieli jaki film robicie? – pytam.Rzehak: - Dostali tzw. treatment scenariusza filmu [podstawowe informacje na temat fabuły – red. ], więc wiedzieli, jaki to jest film. Ksiądz, który dał nam odmowę, powiedział nam, że hierarchowie w Warszawie nie są na taką krytykę przygotowani. Uznaliśmy, że nie mamy czasu czekać dłużej. Dlatego zdecydowaliśmy się na czeskie Zaolzie, przy granicy z Polską. Chodziło nam o głównie o tamtejszą architekturę, zarówno sakralną, jak i zwykłą zabudowę, bo są one podobne do polskiej.Czy czeska kuria nie robiła problemów? Rzehak: - Problemy też były, ale mniejsze. Oni się też troszeczkę bali, jakie będą dla nich konsekwencje, bo na Zaolziu jest wielu polskich księży. To były trudne rozmowy.Zdjęcia kręcono m.in. w miejscowości Orlová (Orłowa). Jest tam Parafia Narodzenia Maryi Panny.Rozmawialiśmy z proboszczem tej parafii, księdzem Rafałem Józefem Walą.Ks. Wala: - Producenci filmu mieli zgodę od moich przełożonych z kurii w czeskiej Ostrawie. Mieli pozwolenie, nakręcili, co trzeba, posprzątali po sobie i wypłacili nam pieniądze. Wszystko odbyło się normalnie. Nie mam w związku z tym żadnych kłopotów.- Czy ksiądz wybiera się na film? – pytam.- Bardzo lubię filmy Smarzowskiego; zwłaszcza ”Wołyń” zrobił na mnie piorunujące wrażenie – mówi ks. Wala z Orlová. – Naturalnie więc wybiorę się na ”Kler”. Ja wiem, że tematyka tego filmu – pedofilia i inne problemy Kościoła – jest wrażliwa, ale przecież mówi o tym otwarcie sam papież Franciszek. Chcę zobaczyć, jak problemy Kościoła widziane są z zewnątrz. A poza tym chcę zobaczyć, jak na ekranie wypadła moja parafia.