"Kler" po dwóch weekendach w kinach bije wszelkie możliwe rekordy


"Kler" po dwóch weekendach w kinach bije wszelkie możliwe rekordy
Rekord, którego prawdopodobnie już nikt w tym roku nie przebije. Dowiedzieliśmy się, ile osób obejrzało "Kler" Wojtka Smarzowskiego przez raptem 10 dni. Tuż przed ogłoszeniem oficjalnych wyników box office'u dowiedzieliśmy się, jak wielu Polaków obejrzało "Kler" w kinach. Wiadomo było, że przy takiej gorącej debacie w ogólnopolskich mediach, nagonce, historii opowiadanych przez kolejne osoby związane z tematem nieprawidłowości w Kościele, ten wynik będzie wysoki.Wiemy już, że film Smarzowskiego w 10 dni obejrzało dwa i pół miliona widzów! Co oznacza, że to numer jeden w polskim box office w tym roku. Drugie miejsce w zestawieniu ma Patryk Vega i jego "Kobiety mafii". Co więcej, przez cały okres wyświetlania w kinach Vega miał mniejszą widownię o pół miliona od Smarzowskiego.Efekt "Kleru" przeszedł oczekiwania i dystrybutorów, i twórców, i samych aktorów. Przypomnijmy, że po wypowiedzi Arkadiusza Jakubika na pierwszej konferencji prasowej filmu w Gdyni, kuria w Opolu wszczęła postępowanie w sprawie molestowania, do jakiego miało dojść 25 lat temu. Powiadomiona została także prokuratura. Aktor przyznał, że ćwierć wieku temu jego kolega był ofiarą molestowania w parafii św. Wawrzyńca. Swoją rolę księdza oskarżanego o molestowanie dedykował właśnie skrzywdzonemu koledze. Sprawa jest w toku.- Ważne było dla mnie, aby zrobić film o ludziach, których wyróżnia tylko to, że noszą sutanny. Są trzy wektory napędzające tę historię: żądza pieniędzy – chciwość, żądza władzy, no i żądza seksualna - powiedział krótko po premierze Smarzowski.