Kopacz o alimentach Marcinkiewicza: Mnie ma to przeszkadzać? Raczej tej, która ich nie dostaje


Kopacz o alimentach Marcinkiewicza: Mnie ma to przeszkadzać? Raczej tej, która ich nie dostaje

– To mnie to powinno przeszkadzać? To raczej osobie, która nie otrzymuje tych alimentów, jeśli jest to prawdą. Ja nie śledzę jego losów – odpowiedziała Ewa Kopacz na pytanie, czy nie przeszkadza jej fakt, że Kazimierz Marcinkiewicz nie płaci alimentów. Do wypowiedzi Kopacz odniosła się była żona polityka, Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz. „Jeśli wypowiada się [w ten sposób] pani, która miałaby reprezentować sprawy kobiet, walczyć o ich prawa [...], uważam to za swoistego rodzaju ignorancję” – napisała na Facebooku.

Marcinkiewicz: Niesiołowski to poczciwy człowiek. Co to za beznadziejne łóżka, co się tak łamią?

– Jest poczciwy i pomocny – mówi o Stefanie Niesiołowskim Kazimierz Marcinkiewicz, niegdyś, podobnie jak ten pierwszy, działacz ZChN. – Co to za...

zobacz więcej

W wywiadzie dla Wirtualnej Polski była premier, Ewa Kopacz, zapytana o to, czy „widzi na listach” Koalicji Europejskiej do PE Kazimierza Marcinkiewicza, odpowiedziała, że widzi „wszystkich tych, którzy mogą zbierać głosy”.

– To jest bardzo mądry, sympatyczny człowiek, polityk z takim dobrym instynktem politycznym, wielki przyjaciel Europy – oświadczyła Ewa Kopacz, zaliczając Marcinkiewicza do polityków, „którzy dzisiaj upatrują szansę Polski tylko w tej wspólnocie, nie kombinują, nie kompromitują Polski”.

Na uwagę dziennikarza o problemach Marcinkiewicza z prawem i regulowaniem argumentów odparła, że powinno to przeszkadzać „raczej osobie, która nie otrzymuje tych alimentów” i zaapelowała, by nie mieszać polityki ze sprawami prywatnymi.

„Jeśli patrzeć z punktu widzenia interesów osobistych, to jest to odpowiedź na miejscu, jeśli natomiast wypowiada się Pani, która miałaby reprezentować sprawy kobiet, walczyć o ich prawa i o to, aby prawo, w tym obowiązek alimentacyjny był spełniany przez dłużnika, to uważam to za swoistego rodzaju ignorancję nie tyle dotyczącą alimentów, ale i przestrzegania prawa” – skomentowała we wpisie na Facebooku tę wypowiedź była druga żona Kazimierza Marcinkiewicza, Izabela.


„Myślę, że gdyby problem dotyczył kogoś z rodziny tej Pani, np. córki. prawdopodobnie udzieliłaby innej odpowiedzi. Pani Kopacz należy do Koalicji Europejskiej, która chciała gościć Marcinkiewicza. Swój kryje swojego – oceniła , krytykując „przymykanie oka na pewne sprawy”.

„Problem alimentacyjny jest, tak samo jak i nieprzestrzegania prawa. Niestety były premier K. Marcinkiewicz pokazał, czego polityk nie powinien robić, jeśli chce aby mu zaufano. Jak, jaki i komu ma dawać przykład człowiek, który ewidentnie łamie prawo?” – Pytała Izabela Marcinkiewicz.

Kazimierz Marcinkiewicz nie wystartuje w wyborach przez alimenty? „Byłby obciążeniem”

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz nie znajdzie się na listach Koalicji Europejskiej na wybory do europarlamentu – dowiedział się „Super...

zobacz więcej

Jak informował dzień wcześniej „Super Express”, wiceprzewodniczący Platformy Borys Budka oświadczył w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego, że „nie ma tematu, jeśli chodzi o Marcinkiewicza”.

– Mówi o praworządności, a jednak w życiu prywatnym prawo sobie lekceważy. Choć chce od nas startować, to nic z tego. Nie jestem za tym, aby ktoś taki był na naszych listach do PE. Byłby zbyt dużym obciążeniem – miał powiedzieć gazecie inny wysoko postawiony działacz PO.

Były premier ma zalegać z regulowaniem alimentów dla Izabeli Marcinkiewicz od półtora roku. Dług urósł do 112 tys. zł, a komornik nie ma jak go wyegzekwować, gdyż na koncie polityka nie ma pieniędzy. Wszystko wskazuje na to, że ukrywa dochody – ocenia była żona. Przypuszcza też, że wykorzystuje do tego członków rodziny.

Według nowych, zaostrzonych przepisów jeżeli dłużnik alimentacyjny nie płaci przez trzy miesiące, można o tym zawiadomić prokuraturę. Grozi za to kara do roku pozbawienia wolności.

image

źródło: