Leszno. Mężczyzna zmarł w pobliżu przychodni. Reakcja prokuratury


Leszno. Mężczyzna zmarł w pobliżu przychodni. Reakcja prokuratury

Niejasne okoliczności śmierci starszego mężczyzny na ulicy w Lesznie. Świadkowie twierdzą, że mimo próśb o pilną pomoc zbyt późno zareagował lekarz z pobliskiej przychodni. - Wszczęto postępowanie sprawdzające - mówi WP prok. Michał Smętkowski.

Starszy mężczyzna zasłabł i osunął się na chodnik przy ul. 17 stycznia w Lesznie we wtorek przed południem. - Pobiegłam do przychodni po przeciwnej stronie ulicy, prosząc o pomoc jakiegoś lekarza. Nie było reakcji - relacjonuje w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" Martyna Włodarczyk, która z mężem pomagała mężczyźnie.

Kobieta twierdzi, że lekarz przyszedł z pomocą dopiero po awanturze, jaką jej mąż zrobił w przychodni. Życia mężczyzny nie udało się jednak uratować. Zgon potwierdziła załoga wezwanej karetki pogotowia.

- Po zapoznaniu się z relacjami świadków Prokuratura Rejonowa w Lesznie z urzędu wszczęła postępowanie sprawdzające w tej sprawie - mówi Wirtualnej Polsce Michał Smętkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Prokurator wyjaśnia, że nakazano już policji przesłuchanie świadków oraz rodziny zmarłego. Konieczne będzie również przeprowadzenie sekcji zwłok mężczyzny.

Zobacz także: Dziwny wywód Marka Suskiego. Okazuje się, że nie zna ważnego punktu programu PiS

Leszno. Postępowanie ws. śmierci przed przychodnią

Ciało zmarłego przekazano wcześniej rodzinie, ale po zgłoszonych wątpliwościach śledczy muszą zlecić badania.

Nie jest wykluczone, że prokuratorzy sprawdzą również czas dojazdu ambulansu, bo lokalne media donoszą o kwadransie, który minął od zgłoszenia.

Próbowaliśmy skontaktować się telefonicznie z lekarzem, którego dotyczą uwagi świadków. Wyjaśnił, że przyjmuje pacjentów i nie może rozmawiać.

- To pomówienia. Pan doktor wyszedł przed przychodnię - słyszymy od pracownicy przychodni w Lesznie, kiedy pytamy o kontrowersje ws. śmierci mężczyzny na pobliskim chodniku.