Małgorzata Socha i kulisy jej małżeństwa. Kim jest mąż aktorki?


Małgorzata Socha i kulisy jej małżeństwa. Kim jest mąż aktorki?

Małgorzata Socha (39 l.) i Krzysztof Wiśniewski (42 l.) są małżeństwem od 11 lat. Zaledwie, bowiem ich gorące uczucie trwa ponad dwukrotnie dłużej. Kim jest mąż aktorki? Mało kto wie, jak dokładnie się poznali i czym zajmuje się Krzysztof.

Zdjęcie

Małgorzata Socha z mężem /Andras Szilagyi /MWMedia
Małgorzata Socha z mężem /Andras Szilagyi /MWMedia

Ktoś mógłby powiedzieć, że po tak długim czasie spędzonym razem w związku może pojawić się rutyna. Jednak pomimo takiego stażu, na nudę w relacji Małgorzaty Sochy i Krzysztofa Wiśniewskiego nie ma miejsca. Jaka jest ich metoda na podtrzymanie temperatury uczuć?


Okazuje się, że aktorka i jej ukochany, który jest inżynierem, wciąż... chodzą na randki. - Ważne są te chwile, kiedy jesteśmy razem. Lubię to określenie "randka". Moje dzieci, szczególnie Zosia, już się nauczyły, że brzmi to ekscytująco i mówi do nas: "No dobra, idźcie". Staramy się wyjeżdżać gdzieś tylko we dwoje. Inaczej spędza się czas na wakacjach całą rodziną, a zupełnie inaczej, kiedy można ukraść weekend tylko dla siebie - wyznała niedawno Małgorzata Socha

Aktorka żartuje nieraz, że swoją miłość "wykopała z piasku". Poznali się bowiem na plaży w Darłówku, kiedy przyszła gwiazda miała 16 lat i spędzała nad morzem wakacje z rodzicami. Krzysztof, trzy lata od niej starszy, pracował tam jako ratownik. 


- To było zauroczenie. Zachody słońca, chodzenie za rękę po plaży - wspominała. 


Potem wciąż utrzymywali ze sobą kontakt. Ona mieszkała w Warszawie, Krzysztof zaś w Pile. Były to więc głównie rozmowy telefoniczne, a przecież wtedy nie było jeszcze komórek. 


- Krzysiek wydzwaniał do mnie z budek telefonicznych. Wiedział dokładnie, gdzie są takie, które się zacinają i z tego powodu można rozmawiać dłużej za te same pieniądze. Dzięki telekomunikacji jesteśmy dzisiaj małżeństwem - śmiała się Małgosia. 


Przez te kolejne lata ich relacja na odległość była jednak głównie przyjacielska. Socha zdała w tym czasie do szkoły teatralnej, Wiśniewski na politechnikę. Spotykali się z innymi sympatiami i snuli własne plany na przyszłość. 


- Krzysiek miał zupełnie inny pomysł na życie, chciał wyjechać, mieszkać za granicą. Ja też wydawałam się dla niego taką osobą - aktorka, fiu bździu w głowie - więc pod tym względem nie patrzył na mnie zbyt poważnie. Każde z nas musiało dojrzeć do tej relacji i nauczyć się siebie. 


Czytaj dalej na następnej stronie.