Maria Konarowska po porodzie znów trafiła do szpitala. "Wypisano mnie za szybko". Fanki wspierają: Połóg to temat tabu


Maria Konarowska po porodzie znów trafiła do szpitala. "Wypisano mnie za szybko". Fanki wspierają: Połóg to temat tabu

Maria Konarowska wróciła do szpitala

Maria Konarowska pod koniec listopada urodziła swoje pierwsze dziecko - córkę Gaję. Aktorka przez całą ciążę czuła się świetnie. Ba, jak sama pisała, był to "najlepszy czas jej życia". Niestety jednak problemy zaczęły się po porodzie. Połóg okazał się być bardzo wyczerpujący. Jednak zaledwie kilka dni od rozwiązania gwiazda "Pierwszej miłości" musiała wrócić do szpitala "z powodu ogromnego osłabienia".

Połóg. Trudny czas, o którym mało się mówi

Maria Konarowska w szczerym wpisie opowiedziała, jak trudny i zaskakujący okazał się dla niej połóg. Zwróciła uwagę, że kobiety niechętnie dzielą się opowieściami o tym specyficznym i trudnym okresie. 

W moim otoczeniu kobiety raczej szybko dochodziły do siebie i generalnie, z mojej perspektywy, mało się mówiło o czasie zaraz po porodzie. Dlaczego? Nie wiem. Bo to za trudne? Bo nie ładne? Nie estetyczne? Moja wizja była taka, że właściwie "to najgorsze" co miało być związane z ciążą mnie zwyczajnie ominęło, a dalej to już jest tylko piękne, wypełnione tak zwanym "innym zmęczeniem" i miłością, opiekowanie się maleństwem. Byłam przekonana, że rach ciach i po sprawie i do domu... Do domu zostałam wypisana w miarę szybko, ZA szybko, jak się okazało...Z powodu ogromnego osłabienia musiałam wrócić do szpitala. (...) Łączę się w bólu ze wszystkimi mamami, które zmiótł połóg.

- pisała Konarowska. 

Aktorka obiecała, że wróci jeszcze do tematu, jednak fanki nie czekały i same zaczęły wspominać, jak trudny był dla nich połóg. 

Połóg to temat tabu w naszym społeczeństwie. Nikt nie przestrzega przed tym, co będzie. Urodziła, to teraz ma, co chciała... No i zaraz za tydzień nagonka na szybki powrót to formy, figury. bo jak nie, to na języki
Moje dwa połogi do najlepszych nie należały!! (bez szczegółów). (...) Najgorsze jest to, że się o tym głośno nie mówi! Jest ciąża, później poród, maleństwo... A kobieta? Często zostaje sam na sam z tymi problemami.
Ja myślałam, że poród to będzie najgorsze, co może być, że potem to już będzie z górki. Miłość, szczęście. A potem to było tylko gorzej, blizna po cięciu, ból, bolesność przy każdym karmieniu, stres, że coś robię nie tak, presja, baby blues i w ogóle ta cała sytuacja, jak się w niej odnaleźć. Okropność.

Gwiazdy coraz częściej chętnie dzielą się opowieściami o ciąży. Zobacz w naszym wideo, co Agnieszka Kaczorowska powiedziała o swoim porodzie.


A co Wy myślicie o postrzeganiu połogu w Polsce? Czy faktycznie to temat tabu?