Michał Kołodziejczak założył partię niecały miesiąc temu. Teraz zawiesza działalność


Michał Kołodziejczak założył partię niecały miesiąc temu. Teraz zawiesza działalność

Lider Agrounii zawiesił swój udział w partii Zgoda. Michał Kołodziejczak przekonuje, że nie da się pracować z ludźmi, dla których "palenie papierosów i picie piwa to najwyższe wartości w polityce".

Michał Kołodziejczak zasłynął protestami w Warszawie, podczas których zablokował centrum miasta. Na ulicy pojawiły się wtedy jabłka, świńskie łby i płonące opony jako protest przeciwko polityce rządu w sferze rolnictwa. Lider Agrounii partię Zgoda zarejestrował 25 lipca. Taki ruch zapowiadał już w czerwcu. Jak przekonywał to miała być partia centrowa, chociaż miała też mieć postulaty prawicowe. Był pewien, że ugrupowanie może samodzielnie wystartować w wyborach do parlamentu.

Projekt nie przetrwał jednak próby czasu. W środę Kołodziejczak poinformował na Facebooku, że zawiesza swój udział z Zgodzie. "Niektóre osoby nie są zainteresowane walką o nasz program a jedynie realizacją swoich partykularnych interesów. Nie da się tworzyć tak ambitnego i świeżego projektu bez wsparcia wszystkich stron" - tłumaczył lider Agrounii.

Jak przekonywał ta sytuacja uświadomiła mu, że "potrzebna jest głęboka odnowa w polskiej polityce i wymiana starych układów na nowe". W rozmowie z polsatnews.pl dodał, że nigdy nie interesowała go walka o subwencje wyborcze. To miała być aluzja do ludzi z Kongresu Nowej Prawicy. - Nie będę wyciągać rolników dla ludzi, dla których picie piwa i palenie papierosów to najwyższe wartości - podsumował.

Zobacz także: Czarzasty nazwał PO „paradą oszustów”. Joanna Mucha: niepotrzebne słowa