Międzynarodowy Dzień Romów. "Polacy niewiele wiedzą o zagładzie Romów"


Międzynarodowy Dzień Romów. "Polacy niewiele wiedzą o zagładzie Romów"

Stowarzyszenie Romów w Polsce domaga się lepszej edukacji w walce z dyskryminacją mniejszości. "Sprzedawcy mówili ludziom: ty jesteś Romem, nie masz tu wstępu" - przyznaje jeden z działaczy. Tłumaczy, co oznacza słowo "porajmos".

Podziel się
Najważniejsza jest poprawa edukacji romskich dzieci
Najważniejsza jest poprawa edukacji romskich dzieci (Agencja Gazeta, Fot: Tomasz Pietrzyk)
image

DW: Ilu Romów żyje dzisiaj w Polsce i jaka jest ich sytuacja?

Władysław Kwiatkowski (działacz Stowarzyszenia Romów): Romów w Polsce jest może 25-30 tys. Sytuacja poprawiła się nieco w ciągu ostatnich lat, ale wciąż jeszcze jest duża dyskryminacja.

Mniej tu w Oświęcimiu, bo tu jest obóz Auschwitz i przyjeżdża tu dużo ludzi. Inaczej jest w innych miastach, jak Katowice, Zabrze, Poznań. Tam występują duże problemy między Romami i resztą Polaków. Problemy są w Andrychowie, 30 km stąd. Sprzedawcy mówili ludziom: ty jesteś Romem, nie masz tu wstępu. Romowie są dyskryminowani, kiedy szukają mieszkań. Po interwencji naszej organizacji jest nieco lepiej.

image

DW: W Niemczech wielu ludzi nie wie o ludobójstwie Sinti i Romów. Jak wygląda to w Polsce?

WK: Jest podobnie. Specjaliści o tym wiedzą, zwykli ludzie mniej. Niektórzy mówią: zagłady Romów przecież nie było. Ale Romowie też padli ofiarą eksterminacji porównywalnej z zagładą Żydów. W przypadku Żydów mówi się o shoa, w przypadku Romów używa się pojęcia Porajmos, co oznacza „pochłonięcie".

Nasza organizacja uzgodniła z ministrem edukacji program wprowadzenia tego tematu do szkół. Kiedy dzieci będą uczyć się o shoa, dowiedzą się też o Porajmos. Niestety jest niewielu ocalałych, którzy mogliby o tym opowiedzieć.

DW: W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 ostatnich 2900 więźniów, przede wszystkim dzieci z matkami i starcy z tzw. „obozu cygańskiego" w Auschwitz-Birkenau zostało zamordowanych. Jak ich pamięć czci wasza organizacja?

image

WK: Od ponad 20 lat obchody organizujemy wspólnie z Niemiecką Radą Sinti i Roma z Heidelbergu. 1 sierpnia udajemy się na miejsce, gdzie stało krematorium nr 5. 2 sierpnia zbieramy się, by uczcić pamięć pomordowanych z "obozu cygańskiego" w Auschwitz-Birkenau. Ludzie przyjeżdżają z Polski, Niemiec, Austrii, Holandii, Francji i wielu europejskich krajów.

DW: Jakich zmian życzyłby sobie Pan, żeby Romom w Polsce żyło się lepiej?

WK: To dobre pytanie. Ale my nie zajmujemy się polityką. Najważniejsza jest poprawa edukacji: dla Polaków i dla polskich Romów, dla wszystkich, którzy tu żyją, żeby lepiej układało się nasze współżycie.

Rozmawiała Andrea Grunau, DW

image

Władysław Kwiatkowski, podobnie jak jego ojciec Roman Kwiatkowski jest działaczem Stowarzyszenia Romów w Polsce z siedzibą w Oświęcimiu. Ród Kwiatkowskich podczas hitlerowskiej zagłady stracił ponad 100 członków w obozach koncentracyjnych, egzekucjach i marszach śmierci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Przeczytaj także:

Rada Sinti i Romów: jesteśmy nadal dyskryminowani

image

Zero tolerancji dla antycyganizmu. Konferencja w Berlinie