Niemiecka minister oświaty: Nie straszmy ludzi zmianą klimatu


Niemiecka minister oświaty: Nie straszmy ludzi zmianą klimatu

Niemiecka minister oświaty i badań naukowych Anja Karliczek (CDU) zaapelowała o zmianę tonu w debacie na temat zmian klimatycznych. Jej zdaniem nie powinno się ludzi straszyć, lecz podchodzić do problemu z większym optymizmem, „odważnie i z ufnością”. – Niemcy mają wiedzę i możliwości, by poprzez innowacje zareagować we właściwy sposób na zmiany klimatyczne – przekonuje Karliczek.

Niemcy udają zielonych reformatorów. Celem Berlina energetyczna dominacja w Europie [OPINIA]

Niemcom udało się przekonać świat, że są liderem zielonej transformacji, a ich gospodarka lada chwila będzie klimatycznie neutralna. Nic bardziej...

zobacz więcej

– Jest to wyzwanie, ale sobie z nim poradzimy. Takie powinniśmy mieć podejście – oceniła niemiecka minister w wywiadzie udzielonym agencji dpa.

Minister opowiedziała się również za ograniczeniem lotniczych podróży krajowych wykonywanych przez polityków i urzędników. – Każdy musi się zastanowić, co osobiście może zrobić dla dobrej przyszłości. Najlepsze ograniczenie emisji CO2, to podróż, która nie musi się odbyć. Chętnie się do tego przyłączę – zadeklarowała. Zastrzegła jednocześnie, że nie da się zrezygnować ze wszystkich krajowych lotów polityków, ponieważ mają oni zazwyczaj napięte kalendarze.

W ubiegłym roku urzędnicy ministerstw i podległych im instytucji odbyli samolotem 229 116 służbowych podróży wewnątrz kraju.

Mogą zdrożeć podróże samochodem i ogrzewanie

20 września rząd RFN ma przyjąć pakiet rozwiązań, których celem będzie szybsze ograniczenie emisji CO2 i osiągnięcie celów klimatycznych. Niewykluczone, że zostanie wprowadzony podatek od emisji dwutlenku węgla. Zdrożeje w związku z tym jazda samochodem i ogrzewanie. Rząd przewiduje jednak ulgi dla gorzej sytuowanych obywateli.

Niemcy chcą włączyć Szczecin do aglomeracji. „Faktycznie taki pomysł jest”

W Niemczech dojrzewa pomysł, by Szczecin został stolicą polsko-niemieckiej aglomeracji. Dziennik „Nordkurier” sugeruje, że to świetne rozwiązanie....

zobacz więcej

Zdaniem minister Karliczek poparcie społeczeństwa dla rządowych planów zależy od tego, na ile ich koszty będą sprawiedliwie rozłożone. – Powinny one być socjalnie wyważone. Ze szczególną troską należy podejść do mieszkańców obszarów wiejskich. Wielu z nich jest skazanych na poruszanie się autem. Należy to wziąć pod uwagę, wprowadzając opłaty – oświadczyła.

Tymczasem szef rady zakładowej Volkswagena Bernd Osterloh ostro krytykuje politykę klimatyczną rządu, której celem jest szybkie ograniczenie emisji. Jego zdaniem zagraża to niemieckiemu przemysłowi. – Dzięki przemysłowi lepiej przetrwaliśmy kryzys finansowy, niż inne kraje. Bez mocnego przemysłu, z samymi usługami ryzykujemy to, co stanowi o naszej sile. Ryzykujemy to, co nam wówczas pomogło – powiedział w sobotę przedstawiciel pracowników VW.

„Nie wszyscy mieszkają w centrum Berlina”

– Nie jestem przeciwko czystemu powietrzu i niebieskiemu niebu. Ale złości mnie, kiedy słyszę z Berlina lub Brukseli, że nie potrzebujemy już wcale samochodów. Gdyby wszyscy mieszkali w centrum Berlina, to może by się dało. Można stamtąd jeździć do pracy i po dzieci do przedszkola kolejką. Ale przecież ludzie nie mieszkają tylko w zabytkowych kamienicach w Berlinie i Stuttgarcie. Mieszkają też na wsiach, gdzie autobus przejeżdża dwa razy dziennie – denerwuje się Osterloh.


Po niedawnych wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których partia Zielonych odniosła znaczący sukces, kwestia ochrony klimatu stała się politycznym priorytetem dla ugrupowań niemieckiej koalicji rządowej CDU/CSU-SPD.

image

źródło:

image