Nowe fakty ws. lotów marszałka Kuchcińskiego. Część dokumentów została zniszczona


Nowe fakty ws. lotów marszałka Kuchcińskiego. Część dokumentów została zniszczona

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński od kilkunastu dni zmaga się z podejrzeniami, jakoby miał korzystać z rządowych samolotów i śmigłowców do lotów prywatnych.

O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio ZET. Stacja opublikowała dokumenty, z których wynikało, że marszałek przynajmniej sześciokrotnie w 2019 roku podróżował z rodziną rządowymi samolotami. Potem mowa była o 23 lotach, wszystkie loty miały się jednak odbyć w 2019 roku. W ramach rekompensaty Marek Kuchciński wpłacił 15 tys. na cele charytatywne.

Dziennikarze tvn24.pl i "Gazety Wyborczej" ustalili później, że od marca 2018 r. do lipca 2019 r. lotów miało odbyć się co najmniej 109. Większość z dokumentów nie uwzględnia dokładnej listy pasażerów. Pewne jest natomiast, że w trzech przypadkach marszałkowi towarzyszyła rodzina.

Teraz - jak podaje  - okazuje się, że w Bazie Lotnictwa Transportowego nie ma dokumentów dotyczących lotów marszałka zrealizowanych przed marcem 2018 r., gdyż zostały one już zniszczone - Oczywiście zapytaliśmy, dlaczego, na podstawie jakich przepisów? Okazało się, że taki okres przyjęto w dowództwie - mówi w rozmowie z "Rz" poseł PO Marcin Kierwiński.

Dziennik zwraca uwagę również na to, że ponad połowa zleceń lotów oznaczona była jako "tryb pilny" i "sytuacja nagła". Prawie wszystkie miały status HEAD. Ów status oznacza, że na pokładzie znajduje się jedna z najważniejszych osób w państwie w misji oficjalnej.

Onet.pl: 4 mln zł na loty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego

Portal Onet.pl dotarł do dokumentów, z których wynika, że za niespełna 100 lotów, które Marek Kuchciński odbył na trasie Warszawa-Rzeszów kosztowały podatników 4 miliony złotych. 2 miliony to koszt samych przelotów, a kolejne dwa wynikają z procedury HEAD.

Jak opisuje Onet, po zgłoszeniu zapotrzebowania na lot CASĄ z Warszawy, rozkaz trafia do 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Krakowie. "Dowódca bazy po otrzymaniu zapotrzebowania powołuje komisję złożoną z pilotów i techników, którzy sprawdzają dwa samoloty - podstawowy i zapasowy" - opisuje portal.

Aby samoloty zostały dopuszczone, trzeba wykonać próbę silnika i próbny oblot, które trwają ok. 30 minut. Przed wyruszeniem Kuchcińskiego maszyna przygotowana do lotu HEAD "na pusto" leci z Krakowa do Warszawy (ok. 1 godz.) lub - w drugim wariancie - z Krakowa do Rzeszowa (ok. 30 minut). Drugi samolot z załogą czeka gotowy do startu w krakowskich Balicach. To samolot zapasowy. Podobne procedury związane z próbnymi lotami przechodzą inne maszyny.