Ojciec Ruiza o porażce syna: Padł ofiarą sławy. Chciał się tylko bawić, nikogo nie słuchał


Ojciec Ruiza o porażce syna: Padł ofiarą sławy. Chciał się tylko bawić, nikogo nie słuchał
Andy Ruiz Jr nie był w stanie powtórzyć wyniku z pierwszej walki i zasłużenie przegrał z Anthonym Joshuą na gali w Arabii Saudyjskiej. W oczy rzucała się przede wszystkim waga Meksykanina. Ojciec pięściarza powiedział po pojedynku, że jego syn ma za sobą najgorszy obóz przygotowawczy w karierze.Tym razem Ruiz Jr nie miał elementu zaskoczenia. Joshua wiedział, co jego rywal chce zrobić i przez 12 rund skutecznie utrudnił mu pracę w ringu. Dzięki dobrej pracy na nogach oraz dobrych ciosach prostych utrzymywał go na dystans. Sędziowie nie mieli problemów z wypunktowaniem wysokiego zwycięstwa Anglika. Co więc poszło nie tak? - Powiedziałem mu miesiąc temu, że nie zrobi dobrej wagi. To będzie zbyt trudne, ponieważ będziesz zmęczony i nie będziesz się tak dobrze poruszał. Musisz zgubić wagę. On nie słuchał z powodu sławy. Jeździł rolls royce'em, był ze swoimi znajomymi na imprezach i nikogo się nie słuchał. To był najgorszy obóz przygotowawczy, jaki mógł zrobić - powiedział. Dodał też, że syn przeprosił go za takie zachowanie. - Był rozczarowany i powiedział, że powinien słuchać mnie i Manny'ego Robelsa. Nic nie zagrało, ponieważ nikogo nie słuchał - stwierdził. jb, Polsat SportPolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.