Palikot do LGBT: „Dać się pobić to zwycięstwo”. O agresji w drugą stronę nie wspomina


„I dać się pobić. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo” – taką radę dla aktywistów LGBT opublikował Janusz Palikot. Były polityk nie wspomniał ani o pogróżkach, jakie otrzymują przeciwnicy LGBT ani o innych przejawach agresji ze strony opozycji.

Janusz Palikot zamieścił swoje przemyślenia w związku z wydarzeniami w Białymstoku, gdzie zgromadziło się 800 zwolenników ideologii LGBT z całego kraju, którzy w tym mieście zorganizowali marsz równości.

Podczas manifestacji doszło do aktów przemocy, których, jak się wynika z relacji mediów dopuszczały się obie strony. Politycy opozycji obciążyli odpowiedzialnością za te wydarzenia rząd i Kościół ze względu na sprzeciw wobec narzucania Polakom ideologii LGBT.

Zredagowane przez aktywistów LGBT, „Zasady Yogyakarty” zakładają m.in. możliwość łamania praw człowieka w przypadku, gdyby miało to prowadzić do osiągnięcia celów stawianych sobie przez ten ruch.

Palikot nie odniósł się do aktów agresji ze strony aktywistów LGBT takich jak napaść Rafała B. zwanego Rafalalą, do niedawna jednej z ikon ruchu, na nastoletnią dziewczynkę czy gróźb, które otrzymali między innymi marszałek województwa podlaskiego i jego rzeczniczka przed marszem równości w Białymstoku.

image

źródło: