Po niemal pół roku inflacja zaczęła rosnąć


Ważne dla firm:  Ceny energii elektrycznej spadły na przestrzeni roku o 7,0% (i wzrosły o 0,3% m/m). W przeciwieństwie do cen prądu, w skali roku, wzrosły ceny gazu, opału czy energii cieplnej.

Komentarz Soni Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan


W świetle dzisiejszego komunikatu GUS, inflacja w lutym 2019 r. wyniosła 1,2% r/r i 0,4% m/m. Oznacza to, że po 5 miesiącach spadków wskaźnik odnotował odbicie i kieruje się w stronę celu inflacyjnego. Na razie znajduje się poniżej poziomu odchyleń wskazanego przez RPP (2,5% +/-1 pkt proc.). O tym, czy inflacja wraca na właściwe tory, czy jest to jednorazowy skok, będzie można powiedzieć więcej za miesiąc. Wiadomo jednak, że prezes NBP Adam Glapiński dopuszcza możliwość, że stopy procentowe zostaną utrzymane na tym samym poziomie do końca kadencji, która upływa na koniec 2022 roku. To dość długi horyzont czasowy jak na tego typu opinie, ale biorąc pod uwagę, że ostatnia zmiana stóp miała miejsce w marcu 2015, nie jest to wariant zupełnie nieprawdopodobny.


W horyzoncie rocznym ceny dóbr największej kategorii, żywności i napojów bezalkoholowych, wzrosły o 2,1% r/r. Największe skoki cen w jej ramach odnotowały mąka i pieczywo (7,2% i 9,3% r/r oraz 5,1% i 1,5% m/m), masło (3,8%) i warzywa (15,8% r/r, 8,5% m/m) oraz cukier (5,9% r/r, 12,4% m/m).


Istotnej informacji dostarczają również zmiany cen nośników energii, które w ostatnich miesiącach stanowiły przedmiot zawirowań politycznych. Ceny energii elektrycznej spadły na przestrzeni roku o 7,0% (i wzrosły o 0,3% m/m). Ten spadek odróżnia się na tle wzrostów cen gazu, opału czy energii cieplnej. Ponadto, wyraźna dodatnia dynamika roczna stała się udziałem cen paliw do prywatnych środków transportu, w szczególności oleju napędowego (10,8%) i gazu (6,2%). Co do zasady, inflacja w istotnie większym stopniu wynikała ze wzrostu cen usług aniżeli towarów (2,3% vs. 0,9% r/r). To naturalny skutek deficytów na rynku pracy, prowadzących do wzrostów wynagrodzeń. Trudno się spodziewać, aby w najbliższych miesiącach miało to ulec zmianie.



Lutowy komunikat przynosi również coroczną modyfikację struktury koszyka, którym GUS się posługuje w naliczaniu inflacji. Aktualizacja, dokonywana w oparciu o zmiany struktury wydatków gospodarstw domowych w minionym roku, wskazuje na wyższy niż w 2018 udział żywności i napojów bezalkoholowych, transportu, a także restauracji i hoteli. Z jednej strony upowszechnia się więc konsumpcja usług innych niż podstawowe, z drugiej jednak rośnie udział wydatków na żywność. Do pewnego stopnia efekt ten wynika ze wzrostu cen kupowanych dotąd produktów żywnościowych, po części – z ich zastępowania produktami uchodzącymi za lepsze, a zatem droższymi.


opr. Anastasiia Lizanets