Podkarpacki ZPN stracił ponad 600 tys. zł przez byłych prezesów


Podkarpacki ZPN  stracił ponad 600 tys. zł przez byłych prezesów

500 tys. zł odszkodowania w razie wypowiedzenia umowy, 300 tys. zł kary za ujawnienia treści poufnej umowy i półroczna odprawa po wygaśnięciu kontraktu. Takie obostrzenia, jak ustalił portal tvp.info, znalazły się umowie Kazimierza G., byłego już prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Prokuratura twierdzi, że to nie koniec kłopotów kontrowersyjnego działacza.

Prezes podkarpackiego ZPN aresztowany w Dublinie. Handlował biletami na mecz? „Jestem niewinny”

Skandal w Irlandii z udziałem prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Kazimierz Greń sprzedawał przed dublińskim stadionem bilety na mecz...

zobacz więcej

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, prowadząca śledztwo w sprawie niegospodarności w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej, przedstawiła przed kilkoma dniami zarzuty byłemu prezesowi Kazimierzowi G. i dwóm jego zastępcom: Markowi H. i Zenonowi K. Śledczy ograniczyli się do lakonicznego komunikatu wskazującego, że „podejrzani są oni o niegospodarność”.

Portal tvp.info dotarł do szczegółów zarzutów. Były prezes i jego dwaj zastępcy są podejrzani o „wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przywłaszczenia powierzonego mienia znacznej wartości oraz niwelowania dokumentów”.

Zdaniem prokuratury cała trójka uczyniła sobie z tych przestępstw stałe źródło dochodów, „wyrządzając Podkarpackiemu Związkowi Piłki Nożnej szkodę w wysokości ponad 600 tys. zł”.

Greń już bez zawieszenia. Emocjonalne wystąpienia na zjeździe PZPN

Kazimierz Greń nie będzie zawieszony w prawach członka zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej do czasu zakończenia postępowania przed Komisją...

zobacz więcej

Z ustaleń tvp.info wynika, że zarzuty są związane z podpisaniem 5 marca 2012 r. umowy z ówczesnym prezesem związku – Kazimierzem G. Zdaniem prokuratury ten „kontrakt managerski” był „pozorny i nie miał żadnego racjonalnego uzasadnienia”.

– Zapisy tej umowy zawierały niekorzystne warunki, nieadekwatne do rodzaju pracy i wysokości wynagrodzenia, które z kwoty 4,8 tys. zł miesięcznie zostało podwyższone do kwoty 7,2 tys. zł miesięcznie.

– W kontrakcie znalazły się ponadto zapisy narażające ZPN na poniesienie szkody majątkowej – powiedział portalowi tvp.info prok. Arkadiusz Jaraszek, z Prokuratury Krajowej.


To właśnie zapisy z kontraktu Kazimierza G. wzbudzają najwięcej emocji. W umowie wprowadzono klauzulę, że w razie jej wypowiedzenia przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej, bez względu na uzasadnienie, związek zobowiązany będzie do wypłaty całej należnej kwoty z tytułu podpisania umowy, łącznie z zapisaną karą w wys. 500 tys. zł.

– Kontraktowi nadano klauzulę poufności, z zastrzeżeniem, że w razie ujawnienia opinii publicznej jego treści ówczesnemu prezesowi ma zostać wypłacona kara finansowa w wysokości 500 tys. złotych. Natomiast w przypadku podania warunków umowy do publicznej wiadomości w okresie do trzech lat po wygaśnięciu kontraktu Podkarpacki Związek Piłki Nożnej miał ponieść karę w wysokości 300 tys. zł – wyjaśnia prok. Jaraszek.

Mało tego, z kontraktu wynikało, że ma on obowiązywać jeszcze przez sześć miesięcy po zakończeniu kadencji przez prezesa Podkarpackiego ZPN.

Pewne jest, że dzięki takiej umowie Kazimierz G. zarobił ponad 300 tys. zł. W czasie śledztwa ustalono jednocześnie, że kontrakt byłego prezesa ukryto przed władzami i działaczami związku.

Były prezes i jego zastępcy nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Wobec całej trójki zastosowano zakaz opuszczenia kraju.

Śledczy z Rzeszowa badają jednocześnie równie interesujący watek dotyczący nieprawidłowości w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej. Prokuratura bada umowy, jakie między sobą zawierali prezes i jego zastępcy.

– Umowy te pozorowały konieczność wykonania określonych czynności celem stworzenia formalnych podstaw do wyprowadzenia powierzonych im środków z Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej – dodał prok. Jaraszek.

Kazimierz G. był w 2015 r. bohaterem tzw. afery biletowej. Szef Podkarpackiego ZPN został zatrzymany przez irlandzką policję jako podejrzany o sprzedaż biletów przed meczem reprezentacji Polski z Irlandią w eliminacjach Euro 2016 w Dublinie. Wszystkiemu wówczas zaprzeczał.

źródło: