Pół miliarda użytkowników do wzięcia. Trwa walka na technologię rozpoznawania głosu


Pół miliarda użytkowników do wzięcia. Trwa walka na technologię rozpoznawania głosu

Na chińskim rynku ponad 500 mln osób wciąż nie ma dostępu do internetu. Największe firmy eksperymentują z nowymi funkcjonalnościami swoich serwisów, żeby docierać do tych jeszcze niepodłączonych użytkowników i pokazywać im korzyści z posługiwania się usługami w sieci. W walce o ten segment rynku najbardziej liczy się technologia rozpoznawania mowy.

  • Chiny stawiają na rozpoznawanie głosu
  • Do zagospodarowania jest ponad pół miliarda użytkowników
  • Chińscy producenci sprzedają więcej i taniej niż Amerykanie

Dlaczego największe korporacje stawiają na rozpoznawanie głosu? Okazuje się, że przeszkodą w korzystaniu z internetu opartego na języku chińskim dla setek milionów osób pozostaje sam język, a konkretnie metoda jego wprowadzania. Nie wszyscy są w stanie posługiwać się dostatecznie dobrze chińskimi znakami, a problem znika, jeżeli z usługami w sieci można by "porozmawiać". 

Setki milionów do wzięcia

Chińskie media szacują dokładną liczbę takich osób do zdobycia na 562 mln. Blisko dziewięciu na dziesięciu z nich nie ma wystarczających doświadczeń z komputerami i nie radzi sobie z wprowadzaniem komend za pośrednictwem standardowej klawiatury. Z pomocą przychodzą inteligentne głośniki, na które aktualnie stawiają największe koncerny trzymające w ryzach chiński internet od samego jego początku. 

Baidu, chiński odpowiednik wyszukiwarki Google'a, pozostaje liderem tego segmentu z 3,3 mln "słuchających głośników" sprzedanych w pierwszym kwartale 2019 roku. Do rozpoznawania głosu należy dopracowywać algorytmy sztucznej inteligencji i doskonalić cybernetyczne "uszy". W sens tej gry wierzy jednak wielu uczestników rynku, zarówno małych, średnich jak i największych. Segment urósł pięciokrotnie do poziomu przekraczającego 10,5 mln głośników (w porównaniu do wyniku z pierwszego kwartału 2018). Chińczycy stali się tym samym światowymi liderami, wyprzedzając amerykańskich konkurentów, którzy dotychczas mieli monopol na takich asystentów głosowych. Pierwsze dwa miejsca na świecie wciąż zajmuje Amazon i Google, ale pozostała trójka (Baidu, Alibaba oraz Xiaomi) dysponują już większym wynikiem. Do tych trzech chińskich firm należy odpowiednio 16, 15,5 oraz 15,4 proc. globalnego rynku. 

Zawsze na służbie

Inteligentny i zawsze gotowy do słuchania asystent głosowy pomoże we wszystkim: zamówi jedzenie, zrobi zakupy, przeczyta wiadomości i wezwie taksówkę. Głośnik można dowolnie miniaturyzować i dołączać do inteligentnego zegarka, samochodu oraz systemu zarządzania domem. Nowa technologia zaproponuje również najlepsze promocje, a właśnie to one są kluczem do poszerzania bazy odbiorców na chińskim rynku. Nic tak nie zwiększa ochoty u chińskich internautów na dalsze zakupy jak minimalne choć obniżki cen. Giganci zdają sobie z tego doskonale sprawę i dlatego wciąż usprawniane modele głośników oferowane są znacznie taniej od amerykańskich konkurentów (Baidu sprzedaje swój za niecałe 50 zł, Alibaba 55 zł, a najprostsza wersja Alexy od Amazonu jest do nabycia za dużo więcej, bo aż 95 zł). 

WARTO WIEDZIEĆ: