Prezes PiS: Stawiłbym się w prokuraturze, jeśli byłoby wezwanie ws. Srebrnej


Prezes PiS: Stawiłbym się w prokuraturze, jeśli byłoby wezwanie ws. Srebrnej

Jeśli prokuratura wezwałaby mnie na przesłuchanie, to stawiłbym się, jestem obywatelem jak każdy inny – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany, czy stawiłby się w prokuraturze gdyby wszczęte zostało śledztwo po zawiadomieniu ws. budowy wieżowców dla spółki Srebrna, a on został wezwany.

Prokuratura: Birgfellner i jego pełnomocnicy podpisali protokół z przesłuchania

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zapewniła, że Gerald Birgfellner podpisał protokół przesłuchania, które odbyło się 13 lutego. Śledczy odnieśli się...

zobacz więcej

Prezes PiS był pytany w radiu RMF FM o sprawę przesłuchania austriackiego biznesmenem Geralda Birgfellnerem w związku ze sprawą planów budowy w Warszawie wieżowca przez związaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Na pytanie, czy jeśli prokuratura zdecydowałaby o wszczęciu śledztwa i wezwała go na przesłuchanie, to stawi się na nie, Kaczyński odpowiedział: „Oczywiście, jakie mam inne wyjście, jakie mam inne wyjście, jestem obywatelem jak każdy inny”.

Dopytywany, czy w sprawie planów budowy wieżowców i rozmów z Birgfellnerem ma sobie coś do zarzucenia, Kaczyński odparł: „nie mam niczego do zarzucenia sobie”.

– Nie będę mówił o tym, jaki mam stosunek do bohatera tych wydarzeń, natomiast mogę powiedzieć jedno: chciałem zrobić coś bardzo pożytecznego z punktu widzenia, już nawet nie tylko mojego obozu politycznego, ale po prostu Polski, nieco zrównoważyć sytuację na rynku idei, instytucji które mogą wspierać różnego rodzaju idee – powiedział Kaczyński. Dodał, że gdyby powstał budynek przy ul. Srebrnej, to „Instytut Lecha Kaczyńskiego stałby się fundacją bardzo silną”.


W końcu stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców.

Elżbieta Kruk: Musimy zmienić naszą politykę w stosunku do Izraela

– To jest trudna do zrozumienia sytuacja. Prowadziliśmy do niedawna politykę proizraelską, można powiedzieć. Więc wydaje się, że polityk ten działa...

zobacz więcej

W piątek Birgfellner po raz czwarty stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Prokuratura ma kontynuować przesłuchanie austriackiego biznesmena. – Oczekujemy natychmiastowego wszczęcia śledztwa – powiedział dziennikarzom pełnomocnik Austriaka, mec. Roman Giertych, który wraz ze swoim klientem przybył w piątek rano do prokuratury.

Prezes PiS komentował także napięcia w stosunkach Polski z Izraelem, do jakich doszło w ostatnich tygodniach.

– Ta wypowiedź była arcyskandaliczna. Natomiast jeśli chodzi o wypowiedź samego premiera Netanjahu – nastąpiło coś w rodzaju przeprosin. I my do końca nie wiemy, co on powiedział. On to powiedział bez kamer, bez mikrofonów, po hebrajsku – przypominał prezes PiS.

– Jeśli ktoś obserwuje scenę międzynarodową (dla niektórych to może być paradoksalne, co mówię) – ale jeszcze tak dobrze, jak w tej chwili, nie było. Przecież zwykle było tak, że my bronimy prawd oczywistych, a jesteśmy ze wszystkich stron atakowani. A w tej chwili tak nie jest. I to jest zmiana pokazująca, że my idziemy właściwą drogą – dodawał Kaczyński.

image

źródło: