Prezydent Puław jak Beata Szydło. Nie chce wywiesić unijnej flagi


Prezydent Puław jak Beata Szydło. Nie chce wywiesić unijnej flagi

Paweł Maj nie chce wywiesić flagi Unii Europejskiej obok polskiej na miejskim ratuszu. Dzieje się tak mimo protestów ze strony Obywateli RP. - Tu jest Polska i będzie wisieć jedynie nasza flaga - tłumaczy włodarz miasta.

Wywieszenia unijnej flagi przy ratuszu w Puławach chcieli na początku sierpnia lokalni aktywiści Obywateli RP. Do Urzędu Miasta wpłynęło pismo w sprawie. Chorągiew w polskich barwach powiewała bowiem na stałe od ponad roku. Przepisy nie regulują jednak obecności flagi Unii Europejskiej. Dotychczas powiewała jedynie okazjonalnie.

Ostateczną decyzję miały poprzedzić analizy i rozmowy - informuje portal dziennikwschodni.pl. Urzędnicy czekali na wytyczne, a przewodnicząca rady miasta zapowiedziała dyskusję w tej sprawie w komisji promocji Rady Miasta. Z kolei prezydent Puław Paweł Maj przebywa na urlopie.

Głośny apel nie przyniósł jednak skutku. Prezydent opowiedział się przeciwko takiemu rozwiązaniu. - Tu jest Polska i przed Urzędem Miasta będzie wisiała jedynie nasza, polska flaga. Puławy to polskie miasto. Nie widzę powodu, żeby wywieszać dodatkową flagę - mówi Maj. Tym samym sprawą nie musi zajmować się komisja promocji Rady Miasta.

Flag Unii Europejskiej nie chciała też jako premier Beata Szydło. - Przyjęliśmy zasadę, że wypowiedź po posiedzeniu polskiego rządu będziemy realizować na tle biało-czerwonych flag - tłumaczyła w 2015 r. Sprawa unijnej chorągwi wróciła po tym, jak polityk PiS zasiadła w Parlamencie Europejskim. "Prezent" zrobił jej europoseł Wiosny Łukasz Kohut. Tę flagę Szydło schowała.

Zobacz także: Miller woli Tuska jako prezydenta. Reakcja Biedronia

Źródło: dziennikwchodni.pl