Przemyt na czterech kołach. Wypełniono je bursztynem


Przemyt na czterech kołach. Wypełniono je bursztynem

Ponad 61 kg bursztynów przejęli celnicy na granicy w Dorohusku. Kamień ukryto w kołach osobówki na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Do przemytu przyznał się 23-letni Ukrainiec. – Twierdził, że chciał go sprzedać przez internet – mówi portalowi tvp.info nadkom. Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Udaremniono przemyt 43 kg bursztynu na polsko-ukraińskiej granicy

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (KAS) podczas kontroli na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej udaremnili przemyt blisko 43 kg...

zobacz więcej

Kiedy fiat wjechał na przejście, funkcjonariusze szybko nabrali podejrzeń. Skierowali auto do kontroli szczegółowej. – Podczas sprawdzania podejrzane wydały się funkcjonariuszom koła auta – wyjaśnia nam nadkom. Marzena Siemieniuk.

Zdecydowali o prześwietleniu pojazdu urządzeniem RTG. Wszystkie cztery koła wypełnione były bursztynami. Bryłki najpierw umieszczono w skarpetach, które poutykano w kołach. W sumie celnicy wydobyli ponad 61 kg bursztynu.

Do próby przemytu przyznał się 23-letni Ukrainiec - pasażer pojazdu. Kierowca nie chciał zeznawać.

23-latek wyjaśnił, że bursztyn kupił w Lubomlu od przypadkowych
osób i planował sprzedać go w Polsce za pośrednictwem jednego z portali internetowych. Kontrabandę wycenił na ponad 8 tys. zł. Za przemyt odpowie przed sądem.

Celnicy z Dorohuska pamiętają podobne przemyty, kiedy kontrabandę pakowano w koła samochodów. To najczęściej papierosy, ale zdarzało się, że przemytnicy w ten sposób przerzucali żywe żółwie.

image

(fot. kas.gov.pl)

źródło: