Przesyłki sądowe mają być doręczane przez internet. Na razie na próbę


Przesyłki sądowe mają być doręczane przez internet. Na razie na próbę

W przyszłym roku w dwóch sądach ma ruszyć pilotażowy program doręczania przesyłek sądowych drogą elektroniczną - dowiedział się Business Insider Polska. - Jesteśmy na to gotowi - zapewniał na Forum Ekonomicznym w Krynicy prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski jednocześnie zaznaczając, że jedyną przeszkodą na drodze do cyfrowej rewolucji w Polsce jest brak odpowiednich przepisów.

Nie wiadomo jeszcze, w których dokładnie sądach pilotaż będzie wprowadzony. Nie wiadomo też, kto będzie za to odpowiedzialny. Za dostarczanie papierowych doręczeń do końca 2018 roku odpowiedzialna jest Poczta Polska. Ministerstwo Sprawiedliwości zaczyna właśnie szukać nowego operatora.

- Jesteśmy gotowi na dostarczanie pism sądowych w formie elektronicznej. Żeby ta usługa zadziałała na całym rynku, potrzebne są zmiany legislacyjne. Rozmawiamy o tym z Ministerstwem Sprawiedliwości i niezależnie od procesu, który się dzieje w procesie cyfryzacji, to w przyszłym roku przynajmniej pilotażowo w niektórych usługach i niektórych sądach taka usługa będzie wdrożona - zapewnia prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski.

Poczta Polska chce być bardziej cyfrowa

Oprócz obsługi sądów Poczta walczy też o doręczanie urzędowych e-maili. Wiele wskazuje na to, że konkurs wygra i ostatecznie zostanie też Narodowym Operatorem Cyfrowym.

Na zdjęciu od lewej Karol Krzywicki, z-ca Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski

Foto: Damian Orzechowski / Business Insider Polska Na zdjęciu od lewej Karol Krzywicki, z-ca Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski

Pilotażowy projekt dostarczania przesyłek sądowych drogą elektroniczną to jeden z elementów większych zmian związanych z wdrożeniem elektronicznej komunikacji na linii administracja - obywatel. W IV kwartale tego roku światło dzienne ma ujrzeć projekt ustawy e-Doręczenia, nad którym pracuje resort cyfryzacji przy współpracy z ministerstwami: sprawiedliwości, rozwoju i finansów oraz Centralnym Ośrodkiem Informatyki.

W 2019 roku projekt mógłby trafić do Sejmu, a jeśli posłowie się pospieszą, to mógłby zostać przyjęty jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami. Koszt projektu to blisko 26 milionów złotych (z czego około 90 proc. to środki z UE). Wprowadzenie ustawy wymusi wiele zmian w już istniejących systemach - KRS, CEIDG, czy ePUAP. Resort liczy jednak na duże oszczędności w administracji publicznej. Zarówno czasu...

Foto: Ministerstwo Cyfryzacji

... jak i pieniędzy.

Foto: Ministerstwo Cyfryzacji

Polska w e-ogonie Europy

Model kontaktu z administracją zmienia się w Polsce, ale powoli. W wielu krajach - takich jak w Estonii - funkcjonuje z powodzeniem. Tam - jak zaznaczał w Krynicy Jerzy Kalinowski, Doradca Zarządu KPMG w Polsce aż 99 procent usług administracji publicznej dostępnych jest online. Ludzie mogą sprawdzać w internecie historię zdrowia, wysokość mandatów, dostają też informacje, jakie instytucje sięgają po ich dane. Podobne rozwiązania obowiązują też w innych krajach UE.

Foto: Ministerstwo Cyfryzacji

Polsce do Estonii czy Francji na razie daleko. Jak dodaje Jerzy Kalinowski:

Najgorzej wypadamy w zestawieniach gdzie badane są cyfrowe usługi. W zeszłym roku na 28 krajów UE spadliśmy z 18 miejsca na miejsce 24.Jak pokazuje przykład Estonii, można zbudować kraj, gdzie cyfryzacja powoduje, że jest łatwiej, szybciej i skuteczniej dla obywatela i dla państwa.

- Strategia e-Doręczeń to strategia "tripple win" - zaznacza Karol Krzywicki, z-ca prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. - Wygrywa administracja, bo obniża koszty. Wygrywa klient, bo oszczędza czas. Wygrywają przedsiębiorcy, bo mają pewność obrotu prawnego. Nikt nie może stracić - dodaje.

Ministerstwo wdrażając program e-Doręczenia, będzie musiało powierzyć obsługę systemu trzeciej stronie. Pytanie, kto nią będzie. Dla Przemysława Sypniewskiego, prezesa Poczty, oczywiste jest, że to właśnie PP powinna zostać Narodowym Operatorem Cyfrowym.

Dla nas jako poczty wydaje się naturalne, że korespondencję listową zastąpimy korespondencją cyfrową. To, co nas wyróżnia na tle rynku to zaufanie i fakt, że jesteśmy państwową instytucją. To z kolei oznacza , że dane obywateli będą chronione o wiele bardziej, bo nie będą udostępniane nikomu z zewnątrz.

Ministerstwo planuje też wprowadzenie systemu e-awizo, ale to mogłoby nastąpić w ciągu kilku lat, bo - jak zaznacza Sypniewski, wymaga to zmian w prawie, które zagwarantują, że elektroniczny system powiadomienia o piśmie z urzędu, będzie skuteczny.

WARTO WIEDZIEĆ: