Repolonizacja mediów. Krystyna Pawłowicz zna termin


Repolonizacja mediów. Krystyna Pawłowicz zna termin

Krystyna Pawłowicz ostro skrytykowała "Fakt" za bulwersującą okładkę z synem Leszka Millera. Nazwała dziennik "brukowcem przeciw Polakom", a przy okazji zdradziła, kiedy PiS zamierza realizować zapowiadany program repolonizacji mediów. Zaatakowała też dziennikarza tej gazety, Mikołaja Wójcika.

Jeden z internautów zadał posłance PiS pytanie na Twitterze: "Kiedy wyprowadzicie niemieckie media z Polski?". Krystyna Pawłowicz zdradziła, że plan repolonizacji mediów został przeniesiony na kolejną kadencję rządów PiS. "Prezes zapowiedział to na kolejną kadencję, bo tego bardzo ważnego dla opozycji wewnętrznej i zewnętrznej problemu nie dałoby się przeprowadzić bez skoncentrowania wszystkich sił na tym wrogu".

Przy okazji posłanka zaatakowała Mikołaja Wójcika, dziennikarza "Faktu". "Jak to w ogóle jest możliwe? Mieć bohaterską babcię i takich wyborów dziś dokonywać, gdy trwa w zasadzie kolejna wojna o Polskę?" - napisała na Twitterze. Odniosła się w ten sposób do wpisu dziennikarza o swojej babci, która brała udział w Powstaniu Warszawskim.

Dekoncentracja mediów była jedną z zapowiedzi wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. Gotowa ustawa leży od jesieni 2017 r. Ministerstwie Kultury. Wiceminister tego resortu, Jarosław Sellin mówił w maju tego roku, że projekt czeka na decyzję polityczną ze strony prezesa PiS. W czerwcu w "Dzienniku Gazecie Prawnej" ukazała się informacja, że kierownictwo PiS zamierza jesienią uchwalić nowe przepisy, aby zdążyć przed wyborami samorządowymi. Doniesienia te zdementowała Beata Mazurek, rzeczniczka partii.