Rod Stewart zmagał się ze śmiertelną chorobą. „Dobry Pan zaopiekował się mną”


Rod Stewart zmagał się ze śmiertelną chorobą. „Dobry Pan zaopiekował się mną”


Rod Stewart pojawił się w Surrey na imprezie charytatywnej na rzecz Prostate Project. Piosenkarz wystąpił na scenie, a towarzyszyła mu żona, Penny Lancaster. Artysta podczas przemówienia wyznał, że ostrzegał swoją ukochaną, iż podczas tego wieczoru dokona „coming outu”. 74-letni Stewart zdradził, że w lutym 2016 roku podczas rutynowych badań wykryto u niego raka prostaty. Przez następne trzy lata muzyk walczył ze śmiertelną chorobą, jednocześnie nie informując o tym mediów. – Nikt tego nie wie, ale pomyślałem, że nadszedł czas, by powiedzieć wszystkim. Teraz wszystko jest jasne – dodał Stewart.


Remisja choroby



Piosenkarz zwrócił się także do innych mężczyzn. – Chłopaki, naprawdę warto chodzić do lekarza – wyjaśnił Stewart cytowany przez Daily Mirror. Dodał, że w przypadku wykrycia choroby ważne jest pozytywne nastawienie oraz walka o swoje zdrowie. – Jestem teraz szczęśliwy, a dobry Pan zaopiekował się mną – przyznał 74-latek. Przy okazji poinformował, że od lipca nowotwór jest w remisji.



Jak podają brytyjskie media, rak prostaty jest najczęściej występującym nowotworem wśród mężczyzn mieszkających w Wielkiej Brytanii. Co roku choroba jest wykrywana u ponad 47,5 tys. mężczyzn, a ponad 11,5 tys. z nich umiera.



Czytaj także:
Aaron Carter szuka pomocy dla siebie i swojej mamy. Ujawnił, co mu dolega