Sąd Najwyższy blokuje zmiany PiS. Krystyna Pawłowicz reaguje


Sąd Najwyższy blokuje zmiany PiS. Krystyna Pawłowicz reaguje

- To jest rodzaj przestępstwa według Kodeksu karnego - powiedziała posłanka Krystyna Pawłowicz. W ten sposób oceniła ruch Sądu Najwyższego, który zdecydował się zawiesić stosowanie artykułów, o które zapytał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Sąd Najwyższy przedstawił pięć pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE. Tym samym do czasu uzyskania odpowiedzi zawiesił stosowanie artykułów, których te pytania dotyczą. Ta decyzja nie spodobała się posłance Krystynie Pawłowicz.

- Nie można zawiesić ustawy - podkreśliła w rozmowie z Radiem Maryja. Zwróciła też przedstawicielom SN uwagę. - Od uchwalania ustaw prawa jest Sejm, a sądy są od stosowania prawa - zaznaczyła.

Na tym nie koniec. Jej zdaniem popełniono przestępstwo. - Jest to ciężki nadużycie i wykroczenie poza własne uprawnienia. Po prostu przekroczenie uprawnień - oceniła Pawłowicz.

Zobacz także: Donald Tusk postawił się w UE. Marek Jakubiak zareagował śmiechem: bardzo się przyłożył?

Przypomnijmy, że w piątek do sprawy odniosła się Komisja Europejska. Jak poinformowała decyzję w sprawie pięciu pytań SN podejmie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Wcześniej sprawę skomentowała Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy. "W ocenie KPRP, działanie Sądu Najwyższego, polegające na zawieszeniu stosowania niektórych przepisów ustawy o SN, nastąpiło bez prawidłowej podstawy prawnej i nie wywiera skutków wobec Prezydenta RP, ani jakiegokolwiek innego organu" - czytamy w oświadczeniu.

Rzecznik SN Michał Laskowski przyznał, że nie był zdziwiony taką reakcją. - Spodziewaliśmy się takiego oświadczenia Kancelarii Prezydenta. Uważamy, że postąpiliśmy zgodnie z prawem. Wskazano szczegółowo przepisy prawne, na podstawie których zapadła decyzja czwartkowa decyzja Sądu Najwyższego - powiedział.