Sądny czas dla „nadzwyczajnej kasty”


Sądny czas dla „nadzwyczajnej kasty”


Na początku lipca prof. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, skierował cztery pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego. W największym skrócie poruszają one kwestię legalności wyboru sędziów, wybranych przez poprzednie składy Krajowej Rady Sądownictwa. Autor pytań powołuje się przy tym na wyrok TK z czerwca 2017 r., który za niekonstytucyjne uznał przepisy ustawy o KRS, stanowiące, że kadencje sędziowskie członków rady upływają w różnych okresach.



Zakwestionowane przepisy obowiązywały w latach 2011–2017. Zaradkiewicz pyta więc, czy powołani w tym okresie sędziowie mogą w ogóle orzekać. A zatem: czy ich wyroki można uznać za wiążące, czy ważne są prowadzone przez nich postępowania. Sędzia Zaradkiewicz pyta również, czy osoby wybrane w tym okresie przez KRS mogą zgodnie z konstytucją sprawować funkcję w Sądzie Najwyższym, np. przydzielać sprawy, wyznaczać składy orzekające. Gdyby TK odpowiedział negatywnie, zakwestionowana zostałaby również nominacja sędzi Małgorzaty Gersdorf na I prezes SN. Jednocześnie zawnioskował o wstrzymanie do czasu rozstrzygnięcia sprawy toczących się obecnie postępowań w sprawie zeszłorocznych (kwestionowanych z kolei przez opozycyjnie nastawionych sędziów) powołań sędziów dla nowo utworzonych izb SN.



Czytaj także:
„Do Rzeczy” nr 32: Dlaczego milczą o ataku na Kościół. Coraz częściej biją księży, bluźnią i obrażają, a lewicowe media unikają tego tematu