Sejm przyjął ustawę podwyższającą rentę socjalną. Tylko jeden poseł przeciw


Sejm przyjął ustawę podwyższającą rentę socjalną. Tylko jeden poseł przeciw

Sejm uchwalił ustawę, która przewiduje wzrost renty socjalnej dla osób niepełnosprawnych. Przepisy mają wejść w życie od 1 września, z wyrównaniem od przyszłego miesiąca. Zmiany spowodują dodatkowe obciążenie budżetu kwotą około 540 milionów złotych w skali roku.

Za było 437 posłów, przeciw 1, nikt się nie wstrzymał od głosu. Przeciwko ustawie zagłosował tylko Jacek Wilk, który od lutego tego roku odszedł z Kukiz'15i został posłem niezrzeszonym. Obecnie Wilk jest członkiem partii Wolność Janusza Korwin-Mikkego.

Ustawa przewiduje, że świadczenie to wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Jest to realizacja jednego z postulatów protestujących w Sejmie od 18 kwietnia rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych. 

Ustawa została przygotowana przez resort rodziny i pracy minister Elżbiety Rafalskiej. 

Sejm uchwalił także ustawę o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. Za ustawą opowiedziało się 424 posłów, przeciw był tylko jeden poseł (ponownie Jacek Wilk), a od głosu wstrzymało się 12 parlamentarzystów.

ZOBACZ TEŻ:


Jacek Żalek brnie ws. niepełnosprawnych. "Nie tylko chore dzieci są mordowane w beczkach"

Protest niepełnosprawnych w Sejmie

Wciąż niespełniony pozostaje postulat niepełnosprawnych ws. dodatku w wysokości 500 zł w gotówce. W zamian rząd zaproponował "miesięczną oszczędność w budżecie domowym" w wysokości 520 zł w różnych ulgach i ułatwieniach, które zawarł w ustawie o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. 

Jeden postulat protestujących został natomiast spełniony, czyli podwyższenie świadczenia dla niepełnosprawnych do najniższego świadczenia z ZUS, czyli do niemal 1030 złotych. Oznacza to podwyżkę o ponad 160 złotych.

ZOBACZ TEŻ: Posłanka PiS straszy: Znalazłabym paragraf na tych rodziców, którzy przetrzymują dzieci w Sejmie

"Nie jesteśmy tutaj z przymusu. Proszę nie mówić bredni". Protestujący w Sejmie oburzeni słowami posłanki PiS