Spór o Westerplatte. Jarosław Sellin stawia warunki Aleksandrze Dulkiewicz


Spór o Westerplatte. Jarosław Sellin stawia warunki Aleksandrze Dulkiewicz

"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest zaskoczone, że po wielokrotnych prośbach wiceministra Jarosława Sellina o spotkanie z prezydent Gdańska i rozmowę na temat przyszłości Muzeum Westerplatte, oraz po ustaleniu terminu takiego spotkania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pani prezydent Gdańska stawia dodatkowe warunki. Stawianie warunków metodą post factum rodzi pytanie o rzeczywiste intencje pani prezydent, dotyczące przyszłości Westerplatte. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie będzie uczestniczyło w prywatnym projekcie politycznym prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. Wszelkie rozmowy z Panią Prezydent będą możliwe po wycofaniu się z decyzji sprzed 3 dni o wyrzuceniu archeologów z półwyspu. W przeciwnym razie spotkanie zaplanowane na wtorek 25 czerwca nie odbędzie się" - napisano w komunikacie MKiDN.

Ministerstwo przypomina, że dzięki prowadzonym od 2016 roku największym od końca wojny pracom archeologicznym na Westerplatte udało się pozyskać 50 tys. nowych artefaktów, z których część nadaje się do ekspozycji muzealnej. Spośród tysięcy wydobytych pamiątek wymienić można m.in. fragmenty umundurowania, w tym dziewięć par skórzanych butów tzw. saperek, bardzo dobrze zachowaną rogatywkę oraz przedwojenne orzełki z czapek garnizonowych. "Jak dotąd przebadano zaledwie 2-3 proc. terenu półwyspu. Badania te zostały brutalnie przerwane przez prezydent Gdańska, co jednoznacznie świadczy o braku dobrej woli w dążeniu do wspólnego upamiętnienia tego świętego miejsca" - napisało MKiDN.

Czytaj więcej: Kolejne starcie o Westerplatte. Dulkiewicz odpowiedziała na zdjęcia kolportowane przez PiS

PiS chce zbudować muzeum

Politycy PiS chcą jak najszybciej zbudować muzeum upamiętniające obronę Westerplatte. Problemem jest to, że miałoby ono powstać na terenach należących do Gdańska. W związku z tym we wtorek sejmowa Komisja Infrastruktury poparła projekt przygotowanej przez posłów PiS specustawy "o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku".

W trakcie obrad komisji Aleksandra Dulkiewicz wypowiedziała słowa, które podgrzały temperaturę i tak już gorącego sporu. - 1 stycznia 1950 roku, kiedy szalały ciemne czasy stalinizmu, o których chyba mało kto chce pamiętać, zostały znacjonalizowane zbiory muzealne publiczne i wszelkie inne prywatne. Czy dzisiaj chcecie doprowadzić do tego samego? Czy naprawdę te czasy stalinowskie są wzorem dla kilku posłów? - pytała retorycznie prezydent Gdańska.

- To są bardzo obraźliwe słowa. Nigdy nie powinny paść. Porównywanie władzy wybranej w demokratycznych wyborach do najczarniejszego okresu, jakim był stalinizm, jest wyrazem albo braku wiedzy historycznej pani Aleksandry Dulkiewicz, albo próbą bardzo poważnego obrażenia polskich władz - powiedział Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, które prawdopodobnie przejmie teren Westerplatte po wejściu w życie specustawy.

Prezydent Gdańska w TVN 24 tłumaczyła, że przejęcie gruntu w celu budowy muzeum na mocy specustawy "to pierwszy taki przypadek od 1950 roku". - W tym sensie to porównanie do wzorców z czasów stalinowskich - powiedziała Dulkiewicz.