Szef MEN o Marszach Równości: warto się zastanowić, czy powinny być organizowane


Szef MEN o Marszach Równości: warto się zastanowić, czy powinny być organizowane

- Marsze równości budzą ogromny opór. W związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane - powiedział w niedzielę Dariusz Piontkowski. Szef MEN odniósł się w ten sposób do białostockiego Marszu Równości, podczas którego doszło do licznych ekscesów.

- Tego typu marsze, wywoływane przez środowiska próbujące forsować niestandardowe zachowania seksualne, budzą ogromny opór (...) na Podlasiu, ale także w innych częściach Polski - tłumaczył w rozmowie z TVN24.

Podczas sobotniego Marszu Równości w Białymstoku w stronę demonstrantów poleciały kamienie, jajka i petardy. Doszło również do kilku przypadków pobicia. Zabezpieczająca wydarzenie policja zatrzymała 25 osób. Agresorzy usłyszeli zarzuty. W demonstracji wzięło udział ok. 800 osób.

Do wydarzeń w Białymstoku odnieśli się także inni politycy obozu władzy. Agresję kontrmanifestantów ostro skrytykowała szefowa MSWiA Elżbieta Witek, która zapewniła, że "nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania", a policja "będzie stanowczo reagować na przejawy takich zachowań". W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński.

Zobacz także: Leszek Miller uderza w programy socjalne PiS. Krytykuje "rozdawnictwo"

Za eskalację przemocy i słabą ochronę marszu rząd obwiniał były premier Donald Tusk. "Kibole, antysemici, homofobia - nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!" - napisał na Twitterze.

Agresja wobec manifestantów spotkała się również z ostrą reakcją Konferencji Episkopatu Polski. "Przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku" - napisał w oświadczeniu rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

W reakcji na sobotnie zajścia w Białymstoku swój "Marsz przeciw przemocy" planuje na najbliższą sobotę w Białymstoku Lewica Razem, SLD i Wiosna. - Nie możemy zostawić Białegostoku i Polski sam na sam z kibolami, z faszystami, z tymi, którzy szerzą nienawiść - mówił pod Sejmem Robert Biedroń.