Tatry. Petycja do Mateusza Morawieckiego ws. ratowników TOPR. "My, potencjalni ratowani musimy działać"


Tatry. Petycja do Mateusza Morawieckiego ws. ratowników TOPR. "My, potencjalni ratowani musimy działać"

Przypomnijmy od czego się to wszystko zaczęło. Niespełna kilka tygodni temu, w trakcie potężnej burzy, która rozpętała się w Tatrach, zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Na ratunek ruszyli ratownicy TOPR. do szpitali przetransportowano wtedy ponad 100 osób.

Po zakończeniu akcji ratowniczej powołano sztab kryzysowy, w którym wziął udział premier. Mateusz Morawiecki zapowiedział, że jeśli ratownicy będą potrzebowali pomocy, to pieniądze się znajdą. Nie czekając na działanie premiera, sprawę w swoje ręce wzięła Sabała-Zielińska. W internecie zapoczątkowała akcję "#doceńTOPR", rozpoczynając tym samym zbieranie podpisów pod petycją do Prezesa Rady Ministrów.

Zarobki ratowników TOPR-u realizujących zlecone przez rząd działania z zakresu ratownictwa w Tatrach są tak niskie, że zmuszają ich do podejmowania dodatkowych zajęć kosztem wolnego czasu i rodziny

- czytamy w uzasadnieniu petycji. 

"To jest czas, kiedy my, potencjalni ratowani musimy działać. Zbliżają się wybory, czas ucieka. Tylko dzięki wielkiej mobilizacji możemy zebrać wymaganą ilość podpisów pod petycją i złożyć ją na ręce premiera" - czytamy na portalu tatromaniak.pl

Petycja zawiera trzy czołowe postulaty: podniesienie poziomu wynagrodzeń ratowników, zwiększenie liczny etatów (obecnie jest ich 39) oraz zagwarantowanie możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę. Zbiórka jest formą podziękowania za poświęcenie i wysiłki ratowników TOPR.

"Zmuszanie ratowników do pracy do 65. roku życia jest nieetyczne. Charakter tej służby wymaga doskonałej kondycji i dobrego zdrowia" - czytamy w petycji.

Karty do zbierania podpisów zamieszczono na portalu tatromianiak.pl. Popisy można zbierać od rodziny, znajomych, czy przyjaciół. Tekst dostępny jest tutaj.