Trump: Ambasador USA przy ONZ poprosiła o przerwę w pracy


Trump: Ambasador USA przy ONZ poprosiła o przerwę w pracy

Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek, że ambasador USA przy ONZ Nikki Haley odejdzie z tego stanowiska z końcem roku. Na wspólnej z Haley konferencji w Białym Domu Trump przekazał, że sześć miesięcy temu ambasador poprosiła go o przerwę w pracy.

Amerykanie wycofali się z ważnej komórki ONZ

Stany Zjednoczone wycofały się z Rady Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych. Decyzję w tej sprawie ogłosili w Waszyngtonie sekretarz...

zobacz więcej

Trump ocenił, że dyplomatka wykonała „niesamowitą pracę”. Wyraził nadzieję, że wróci do jego administracji w innej roli, zastrzegając, że decyzja o ewentualnym nowym stanowisku należeć będzie do niej. Nazwisko następcy Haley – według zapowiedzi prezydenta USA – ma być podane do wiadomości w ciągu dwóch lub trzech tygodni.

Haley na konferencji powiedziała, że inne kraje mogą nie lubić tego, co robią Stany Zjednoczone, ale szanują to. Dodała, że nie będzie startować w zaplanowanych na 2020 rok amerykańskich wyborach prezydenckich. Zamiast tego poprze w nich obecnie urzędującego przywódcę USA.

Odchodząca pani ambasador nie podała przyczyn swojej rezygnacji. Według źródeł portalu Axios miała rozmawiać o niej z prezydentem USA w ubiegłym tygodniu w Białym Domu. Jej decyzja „zaszokowała wielu urzędników zajmujących się sprawami międzynarodowymi w administracji Trumpa” – ocenił Axios.


Portal przypomniał, że we wrześniu Haley opublikowała w „Washington Post” artykuł odnoszący się do publikacji w „New York Times”, w której anonimowy przedstawiciel administracji Trumpa krytykował działania Białego Domu i samego prezydenta. Przyznała w nim, że „nie zgadza się z prezydentem we wszystkim”. – Gdy nie zgadzam się z czymś i wierzę, że to dostatecznie ważne, by podnieść to przy prezydencie, to robię to. I on słucha – pisała w obronie swojego szefa.

Amerykańska ambasador wkręcona przez „premiera Morawieckiego”

Rosja ingerowała w wybory w Binomo – zaalarmowała amerykańską ambasador przy ONZ Nikki Haley osoba przedstawiająca się jako... polski premier...

zobacz więcej

46-letnia Haley, dwukrotna gubernator Karoliny Południowej, uchodzi za wschodzącą gwiazdę Partii Republikańskiej (GOP). Wielu politologów jeszcze przed wyborami w 2016 roku typowało ją na kandydatkę na wiceprezydenta USA.

W prawyborach Haley wsparła młodego senatora z Florydy Marco Rubio i często z werwą krytykowała wówczas Trumpa, zarzucając mu m.in., że nie potępił wspierającej go grupy Ku Klux Klan. Mimo to jej nazwisko wróciło, gdy Trump już jako zwycięzca wyborów prezydenckich z 8 listopada zaczął komponować swoją ekipę. Haley była wskazywana także wśród kandydatów na nowego sekretarza stanu USA. Ostatecznie Trump nominował ją na ambasadora USA przy ONZ.

Przypominając o różnicach między Trumpem a Haley w trakcie kampanii, „NYT” ocenił we wtorek, że jej nominacja na to stanowisko była „gałązką oliwną” ze strony amerykańskiego przywódcy.

Na forum międzynarodowej organizacji ta córka migrantów z Indii mówiła o wielu sprawach bez ogródek i dała się poznać jako zwolenniczka wolnego rynku. Wielokrotnie broniła polityki Trumpa wobec Unii Europejskiej, Rosji, Chin czy Iranu.

źródło:

image